Wspólnotowe jądro się otorbiło

Jacek Zalewski
26-04-2005, 00:00

Euroentuzjastami targały wczoraj mieszane uczucia. W Luksemburgu podpisany został układ o przystąpieniu Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej, teoretycznie od 1 stycznia 2007 r., ale może później, jeśli oba państwa nie nadrobią zaległości. Na drugim biegunie znalazły się wieści z Holandii, w której rośnie niechęć do zatwierdzenia Konstytucji dla Europy w referendum zaplanowanym na 1 czerwca. Nie zmienia się sytuacja przed głosowaniem francuskim, odbywającym się 29 maja. Jego wynik NIE właściwie został już... przyjęty do wiadomości. Słychać zatroskane głosy, aby odrzucenie traktatu przez Francuzów nie zastopowało ratyfikacji w innych krajach.

W tej sytuacji trudno uciec od skojarzeń medycznych w tytule. Otorbienie jest rozrostem tkanki wokół obcego ciała i obroną organizmu przez izolowanie czynników szkodliwych. Społeczeństwa dostatnio żyjącego jądra UE jako intruza postrzegają właśnie Konstytucję dla Europy, która może naruszyć status quo. Gdyby ten sam dokument obejmował jedynie szóstkę państw założycielskich EWG — to ani we Francji, ani w Holandii nie byłoby jakichkolwiek wątpliwości ratyfikacyjnych.

Chyba powinniśmy zacząć przygotowywać się do pochówku Konstytucji dla Europy, przynajmniej w wersji podpisanej 29 października na rzymskim Kapitolu. W Polsce nikt, poza nielicznymi wyjątkami, nie będzie specjalnie po niej płakał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wspólnotowe jądro się otorbiło