Wspólny zarząd PBK i BPH już w styczniu
W kilku państwach europejskich zostaną dziś ogłoszone składy nowych zarządów w bankach do niedawna kontrolowanych osobno przez Bank Austria Creditanstalt i Bayerische Hypo- und Vereinsbank. Nie dotyczy to Polski. PBK i BPH poznają swój nowy zarząd dopiero w styczniu.
BA/CA i BHV, które są obecnie w trakcie fuzji, łączą podległe sobie instytucje finansowe we wszystkich państwach, gdzie działały po dwa banki zależne.
— Dziś podamy do publicznej wiadomości nowe zarządy, które będą kierowały tymi bankami od stycznia przyszłego roku — mówi Peter Thier z biura prasowego BA/CA.
Dodaje on, że proces konsolidacji rozpoczyna się na Słowacji, Węgrzech, w Chorwacji, Czechach oraz Wielkiej Brytanii, a poza kontynentem europejskim w USA, Singapurze i Hongkongu. Jednak banki i oddziały BA/CA i BHV w tych państwach nie mają dużej sieci placówek i nie należą także do wiodących instytucji finansowych na poszczególnych rynkach. W przeciwieństwie do naszego kraju.
Polska poczeka
— Polska to osobny przypadek. BPH i PBK są dużymi bankami o silnej pozycji na rynku. Oba są spółkami giełdowymi. Ich fuzja wymaga głębszego przemyślenia, większego nakładu pracy i więcej czasu. Dlatego jutro nie zostanie ogłoszony ich nowy zarząd. Decyzję w tej sprawie podejmiemy najpóźniej do końca stycznia 2001 roku — twierdzi Peter Thier.
Wszyscy są zgodni co do jednego. Rozwiązania muszą zapaść szybko, ponieważ niepewna sytuacja zawodowa członków zarządów może zacząć się odbijać na działalności banków. Austriacy jednak milczą na temat tego, kto zostanie prezesem połączonych banków. Andrzej Podsiadło, szef PBK uchodzi jednak za prezesa bardziej niezależnego.
Pytanie o parytet
Do fuzji ma dojść na podstawie bilansów BPH i PBK za 2000 rok.
— Do prawnego połączenia banków prawdopodobnie dojdzie na początku drugiej połowy 2001 roku. Później banki czeka kilka miesięcy rzeczywistego łączenia — mówi nasz informator.
Na razie nic jeszcze nie jest przesądzone. Do prac dopiero mają zasiąść zespoły, które ocenią pozycje obu banków w różnych dziedzinach.
Nie powinno być natomiast problemów z fuzją od strony giełdowej.
— Choć pierwszy raz łączą się w Polsce dwa duże banki notowane na giełdzie, to już dochodziło do fuzji obecnych na parkiecie spółek. GPW potrafi ten proces przeprowadzić sprawnie — uważa Roman Sosnowski, doradca inwestycyjny WBK AIB Asset Management.
Obserwatorów rynku interesuje, a zarazem najbardziej niepokoi, ewentualny parytet wymiany akcji obu banków.
— Parytet będzie najbardziej gorącą kwestią. Niewątpliwie może wzbudzić wiele emocji — uważa Tomasz Stadnik, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
Analitycy zastanawiają się, jak tym razem zostaną potraktowani drobni inwestorzy. BHV po przejęciu od Skarbu Państwa kontrolnego pakietu akcji BPH zmuszony został do ogłoszenia wezwania na akcje krakowskiej instytucji finansowej. Zaoferował wówczas bardzo nieatrakcyjną cenę za te walory. Teraz, ponieważ w niemiecko-austriackiej fuzji również BHV jest liderem, obserwatorzy obawiają się, że to także on będzie dyktował warunki połączenia BPH i PBK.
BPH liderem
— Ponieważ to BHV przejmuje BA/CA, raczej oczywiste jest, że w Polsce wiodącym bankiem przy fuzji będzie BPH — twierdzi Roman Sosnowski.
Taką też nadzieję mają przedstawiciele BPH.
— Nie jest to takie pewne — mówią natomiast, choć anonimowo, przedstawiciele PBK.
Znacznie bardziej pewne jest to, że zarząd banku będzie pracował w Warszawie. Tu także najprawdopodobniej będą działały wszystkie finansowe departamenty połączonej instytucji.
Pozycja na rynku
Problemy z zachowaniem stanowisk w nowym banku będą miały nie tylko dotychczasowe zarządy. Choć nikt jeszcze nie chce o tym mówić oficjalnie, prawdopodobnie z łączących się instytucji będzie musiało odejść blisko 1,6 tys. pracowników. Niewykluczone, że zostanie także zamkniętych kilka dublujących się oddziałów, co będzie miało na celu redukcję kosztów.
Niewątpliwym plusem fuzji będzie powstanie trzeciej pod względem wielkości instytucji finansowej w Polsce, z mocnym pionem detalicznym, jedną z lepszych ofert finansowania budownictwa mieszkaniowego (w grupie jest bank hipoteczny) i pełną ofertą dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz korporacji. Wszyscy liczą na to, że gdy dojdzie do zakończenia fuzji pomiędzy PBK a polskim oddziałem BA/CA, ten drugi wniesie do nowej instytucji bardzo nowoczesną bankowość inwestycyjną. Atutem PBK jest też współpraca z Hestią na rynku ubezpieczeniowym. Notabene, to właśnie temu towarzystwu bank ostatnio sprzedał swoje PTE — za 86 mln euro, czyli około 331,1 mln zł.
Zgodnie z prawem, jeden bank nie może zarządzać dwoma spółkami prowadzącymi taką samą działalność. Strony uznały, że więcej od PTE PBK jest wart 10- -proc. udział BPH w PTE Commercial Union. Potwierdzałoby to oceny analityków, że przy uzgadnianiu parytetu wymiany akcji WBK i Banku Zachodniego zaniżono wycenę identycznego udziału WBK w OFE CU. Firma, która dokonywała tej wyceny oszacowała wartość funduszy na poziomie 207-245 mln zł, przy czym WBK jest jeszcze udziałowcem CU TUnŻ.