Współpraca procentuje, czyli w klastrach siła

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2014-09-16 00:00

Otoczenie biznesu Firmy z branży i regionu — łączcie się. W klastrach łatwiej negocjować i walczyć o nowe rynki. Ale wcześniej warto poznać nowe zasady ich wsparcia

Rozwój klastrów w ubiegłej perspektywie był oczkiem w głowie Komisji Europejskiej. Wszystko wskazuje na to, że w nowym unijnym rozdaniu to podejście będzie kontynuowane. Mało tego, Bruksela deklaruje, że inicjatywy klastrowe mogą liczyć na jeszcze większy finansowy zastrzyk — zwłaszcza te, które idą w kierunku strategicznych specjalizacji regionu lub kraju.

Mało aktywnie

Jaki jest stan klastrów w Polsce? Według każdego raportu, który wpadnie w ręce — niezadowalający. W naszym kraju działa obecnie ponad 150 inicjatyw klastrowych, z czego co trzecia jest sformalizowana — głównie jako stowarzyszenie, fundacja czy spółka prawa handlowego. Ale, jak wynika z badania „Benchmarking klastrów” prowadzonego przez PARP, większość z nich nie ma nawet funduszy adekwatnych do realizowanych zadań. Tylko co czwarta zbiera składki wśród członków kooperacji. Mimo że co trzecia inicjatywa klastrowa działa w wysoce innowacyjnych branżach, na B+R przeznaczają one niewielkie kwoty. Mała jest też liczba osób zatrudnionych w tym obszarze w firmach tworzących klastry — średnio to ok. 5 proc. pracowników. Do tego poziom i jakość współpracy między firmami znacznie odbiega od średniej unijnej. Wystartować z klastrem w wielu przypadkach jest łatwo — dużo trudniej utrzymać i rozwijać kooperację.

— Bez zaangażowania uczestników kooperacja może się po prostu rozpaść. Takie sytuacje zdarzają się, gdy brakuje spójnej strategii rozwoju klastra, nie ma wystarczającej sieci kontaktów lub pojawia się problem z finansowaniem ważnego projektu. Znaczenie ma też czasem niewystarczająca analiza szans powodzenia całego przedsięwzięcia, a także słaba marka regionu lub klastra — wymienia Marita Koszarek z wydziału zarządzania i ekonomii Politechniki Gdańskiej.

Brak chęci kooperacji

Wciąż ogromnym problemem jest brak zaufania i chęci kooperacji. Widać to choćby na przykładzie liczby wspólnie realizowanych projektów klastrowych, która w Polsce jest znacząco mniejsza od innych krajów UE, np. Francji czy Szwecji. Z badania benchmarkingu klastrów w Polsce wynika, że średnia liczba projektów realizowanych przez klaster w ciągu ostatnich dwóch lat w badanej grupie wyniosła tylko 3,9 projektu. Dla porównania — w przypadku ich odpowiedników w Europie ta liczba sięga kilkudziesięciu projektów. Ale ci, którzy niedawno założyli klastry, są dobrej myśli. Razem jest znacznie łatwiej — mówi Krzysztof Różycki, koordynator Klastra Nauk Medycznych i Biomedycznych Alice-Med, który skupia ok. 25 podmiotów, m.in. mikro-, małe i średnie firmy, instytuty naukowe, uniwersytety i kancelarię podatkową.

— To oczywiste, że przedsiębiorcy mają czasem inne podejście niż naukowcy, ale w grupie jest siła. Jak już ludzie weszli do kooperacji i poznali swoje możliwości, jest im zdecydowanie łatwiej zawiązać głębszą współpracę i na przykład starać się o dofinansowanie bo pierwsze lody już zostały przełamane. Wiadomo, kto co może, jest baza teleadresowa, baza aparatury naukowej i zaczynamy działania. Komunikacja to kluczowy element, aby ta współpraca się rozwijała — podkreśla Krzysztof Różycki.

Nie tylko koordynatorzy

Kooperacja może być stworzona tylko przez przedsiębiorców, jednak trudno będzie jej się rozwijać i wejść na wyższy poziom bez udziału przedstawicieli nauki.

— To jest w klastrze niezbędne. W gronie przedsiębiorców — członków klastra — ustaliliśmy, że rozpoczynamy projekt badawczo-rozwojowy, który jest finansowany z naszych własnych funduszy. Teraz prowadzimy rozmowy na temat przyłączenia się do klastra odpowiedniego podmiotu ze sfery badawczo-rozwojowej. On jest potrzebny, aby wyniki badań można było zweryfikować, przeanalizować i wyciągnąć wnioski do dalszych prac. Bez strony naukowej ani rusz — mówi Jarosław Wiśniewski, koordynator Klastra Budownictwa Modułowego.

Tego typu kooperacje napotykają w swoim rozwoju wiele problemów. Dlatego trzy lata temu powołana została grupa robocza ds. polityki klastrowej, w skład której weszli przedstawiciele centralnych instytucji państwowych, w tym ministerstw i agend rządowych, samorządów, organizacji przedsiębiorców i pracodawców. Po dyskusjach i konsultacjach, także społecznych, stworzyła ona raport, który pokazuje kierunki i założenia polityki klastrowej w Polsce do 2020 r. Co z niego wynika? Możemy spodziewać się wielu zmian, także w podejściu do klastrów.

— Do tej pory wsparcie na rozwój klastrów było realizowane pośrednio przez finansowanie koordynatorów tych inicjatyw i ich działań na rzecz klastra. Ta metoda została utrzymana, ale pojawiła się też inna opcja. Przewiduje ona skierowanie części publicznej pomocy na projekty realizowane przez członków klastrów, czyli przedsiębiorstwa, jednostki edukacyjne i naukowe czy instytucje otoczenia biznesu — mówi Marita Koszarek.

Według potencjału

Druga zmiana to konieczność wyboru na poziomie regionalnym, jak i krajowym klastrów kluczowych — tych o największym potencjale i znaczeniu dla gospodarki, które są w stanie konkurować w skali międzynarodowej. One powinny wpisywać się w inteligentne specjalizacje, czyli branże o największym potencjale i najlepiej rokujące, jeśli chodzi o uzyskanie przewag konkurencyjnych w kontekście rozwoju gospodarczego. I do takich klastrów będzie kierowane wsparcie publiczne. Na finansowanie mogą też liczyć kooperacje, które dopiero za jakiś czas osiągną status kluczowych, ale już teraz mają duży wkład w rozwój regionu.

— Wsparcie na podstawowe zadania koordynacji w klastrach ma być uruchamiane na poziomie regionalnym. Natomiast na szczeblu ogólnopolskim dostępne byłoby dodatkowe dofinansowanie dla inicjatyw kluczowych z przeznaczeniem np. na działalność międzynarodową — mówi Łukasz Kościjańczuk, menedżer z Crido Taxand.

Według zaleceń raportu koordynatorzy klastrów mają mieć możliwość zdobywania dotacji na dodatkowe funkcje i usługi — np. z obszaru transferu technologii, doradztwa proinnowacyjnego, specjalistycznych usług szkoleniowych czy korzystania z infrastruktury laboratoryjnej. Będzie to wskazane zwłaszcza w sytuacjach, gdy w klastrze brakuje instytucji mogących zapewniać realizację takich działań. Na poziomie krajowym klastry będą finansowane głównie z programu operacyjnego Innowacyjny Rozwój. W poszczególnych województwach kooperacje wesprą regionalne programy operacyjne. Jest też pomoc dla ściany wschodniej w postaci programu Polska Wschodnia (obejmie woj. lubelskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie). Kwoty wsparcia klastrów w nowych unijnych programach nie są jeszcze znane. Według optymistycznej wersji konkrety powinniśmy poznać do końca tego roku. Jednak Komisja Europejska nie ma żadnego przymusu, aby tak się śpieszyć, dlaczego przedstawienia szczegółowych programów i działań raczej powinniśmy oczekiwać w pierwszych miesiącach 2015 r.

Klastry w pigułce

Branże, w których przedsiębiorcy najczęściej łączą swoje siły, to energetyka, odnawialne źródła energii (17), ICT, informatyka i telekomunikacja (16) oraz budownictwo, w tym ekologiczne (14). Najczęściej inicjatorami powołania klastra były podmioty sektora prywatnego. Najczęściej klastry powstają w wyniku inicjatywy oddolnej lub mieszanej. Klastry działają głównie w formie stowarzyszeń (widoczna jest jednak tendencja zmiany formy prawnej klastra na spółki z o.o.). Przedsiębiorcy stanowią główną grupę członków klastrów (74 proc. podmiotów, inne to instytucje wsparcia — 7 proc., podmioty sektora B+R — 9 proc., oraz jednostki samorządu terytorialnego i osoby fizyczne — 10 proc.). Przedsiębiorcy jako członkowie klastrów to głównie mikro- i małe przedsiębiorstwa (71 proc. wszystkich firm, średnie — 21 proc., duże — jedynie 8 proc.). W latach 2010-12 znacznie poprawiła się dostępność klastrów do biur, sal konferencyjnych i laboratoriów specjalistycznych. Najwięcej, bo 31 klastrów, jest zlokalizowanych na Mazowszu. Na drugim biegunie są województwa kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie mające odpowiednio jednego i dwóch reprezentantów.