Wszyscy są za euroregionami

Małgorzata Birnbaum
19-11-2001, 00:00

Euroregion, stworzony z przygranicznych terenów Polski, Czech i Niemiec, to idea zgodna z wytycznymi Unii Europejskiej — uważają specjaliści. Jednak ich zdaniem, jest mało możliwe, by Europa Środkowa mogła w najbliższym czasie zagrozić lepiej rozwiniętym krajom Europy Zachodniej. Zwłaszcza że Niemcy muszą uporać się z własnymi problemami — spowolnieniem gospodarczym i integracją wschodnich landów. Polska natomiast jest tak dużym krajem, że powinna myśleć o ekspansji na Wschód.

Adam Pawłowicz

prezes PAIZ

- Nie jestem jednak aż takim optymistą, by uważać, że region Niemiec, Polski i Czech będzie się bardzo szybko rozwijać. Gospodarka niemiecka i polska są w stanie spowolnienia. Na dodatek Niemcy nie są najbardziej konkurencyjnym i innowacyjnym krajem w Europie. Obecnie taki region to Skandynawia. Ponadto, Polska jest zbyt dużym krajem, by nasze aspiracje ograniczały się do bycia satelitą innej dużej gospodarki. Polscy przedsiębiorcy powinni myśleć o ekspansji do takich krajów jak Ukraina, Litwa czy Białoruś.

Zygmunt Janiec

dyrektor zarządu Izby Przemysłowo- -Handlowej Inwestorów Zagranicznych

- Niemcy w większym stopniu niż państwa bardziej od nas oddalone rozumieją nasze problemy. Same jeszcze nie w pełni zniwelowały różnice w poziomie rozwoju gospodarczego między byłą NRD a RFN. Firmy niemieckie wykazują największą aktywność w naszym regionie. Więzy gospodarcze między państwami Europy Środkowej i Niemcami są silniejsze niż w przypadku pozostałych państw Unii. W przyszłości ta trójka państw będzie wspólnie dążyć do dalszego rozszerzenia UE na Wschód.

Edmund Pietrzak

profesor Uniwersytetu Gdańskiego, IBnGR

- Unia ma się rozwijać przez regiony, czyli tereny graniczące. Dlatego powstanie euroregionu składającego się z południowo-zachodniej części Polski, południowo-wschodniej części Niemiec i kawałka Czech jest sensowne i celowe.

Marek Kłoczko

sekretarz generalnyKIG

- Wypowiedź ambasadora Niemiec należy traktować w kategoriach kurtuazji. Nawet najbardziej ścisła współpraca trzech państw nie stworzy konkurencji dla Beneluksu czy północnych Włoch. Szacunki wskazują, że dopiero za kilkadziesiąt lat będziemy w stanie zbliżyć się poziomem rozwoju do najbiedniejszych państw UE.

Janusz Jankowiak

główny ekonomista BRE

- Unia Europejska to grupa euroregionów. Powstanie naturalnego euroregionu, w którego skład weszłyby Niemcy, Polska, Czechy, a może jeszcze jakiś kraj, byłoby bardzo racjonalne i miałoby duże znaczenie gospodarcze.

Maciej Reluga

ekonomista ING

- Jesteśmy bardzo silnie powiązani handlowo z Niemcami. Już teraz 60 proc. obrotów handlowych Polski stanowią kontakty z krajami UE, z tego większość z Niemcami. Wstąpienie Polski do UE, a szczególnie unii walutowej, zmniejszy koszty wymiany handlowej, gdyż zniknie ryzyko walutowe. Polscy przedsiębiorcy będą mogli brać kredyty walutowe bez obawy, że złoty się osłabi, co zwiększa koszt inwestycji.

Mats Olansson

ekonomista SEB

- Częściowo zgadzam się z ideą ambasadora. Niemcy mają przewagę geograficzną nad takimi krajami, jak na przykład Szwecja, bo są sąsiadami państw kandydackich. Z drugiej strony, Niemcy mają okazję rozwijać się na Wschodzie od czasów powtórnego zjednoczenia Niemiec. I chociaż mają wiele sukcesów we wschodnich landach, to borykają się też z poważnymi problemami. Dlatego nie sądzę, by Niemcy, Polska i Czechy mogły stać się regionem, który byłby motorem napędowym dla całej Europy.

Andrzej Stępniak

profesor Ośrodka Badań Integracji Europejskiej Uniwersytetu Gdańskiego

- Nie sądzę, by zaangażowanie Niemców we współpracę z Polską i Czechami stanowiło zagrożenie dla współpracy na linii Paryż-Niemcy. Ten region nigdy nie będzie też wystarczającą konkurencją chociażby dla państw Beneluksu. Poważnego zaangażowania Niemiec na Wschodzie boją się Francuzi, którzy widzą w Polsce pewne zagrożenie w odpływie kapitału na Wschód. Taka wypowiedź z ust polityka niemieckiego z jednej strony może nas dowartościować, z drugiej zaś może świadczyć o poważnych planach inwestycyjnych w tym regionie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wszyscy są za euroregionami