Wszystkie oczy na Yahoo

MK
opublikowano: 21-03-2012, 00:00

W serwisie AllThingsD. com należącym do Dow Jones ukazał się raport o sytuacji w medialnym gigancie Yahoo.

Tekst sugerował, że firma planuje zwolnienie kilku tysięcy osób. Analitycy uważają, że to wynik braku planowanego wzrostu przychodów. Trzeba więc obciąć koszty IT lub wydatki na pracowników. Przedstawiciele Yahoo nie komentują spekulacji wprost. Mówią o znaczącej strategicznej zmianie. Decyzje Yahoo są ważne dla rynku mediów, także polskiego. Większość polskich portali informacyjnych ma strukturę podobną do Yahoo: newsy, blogi użytkowników, materiały wideo, gry, finanse, praca, styl życia, sport, podróże itd. Cięcia wskażą wyraźnie, które działy tematyczne przynoszą zyski. A Yahoo można wierzyć w kwestii wyczucia rynku. Firma jest podręcznikowym przykładem „first movera”, gracza odważnie wchodzącego jako pierwszy na nowe rynki. Tak było z katalogowaniem stron internetowych, wyszukiwarkami, reklamami w internecie. Można więc uznać, że i tym razem Yahoo jest na czele fali zmian w mediach internetowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu