Agencja przypomina, że w październiku WTO szacowało wzrost wymiany dóbr w 2023 roku na 0,8 proc., a w 2024 roku na 3,3 proc. Ossa powiedział Reutersowi w poniedziałek, że oba szacunki wydają się obecnie „nadmiernie optymistyczne”. Najnowsze zostaną opublikowane za około dwa miesiące.
Ossa powiedział, że po trzech kwartałach 2023 roku globalna wymiana towarowa spadała o 1,4 proc., podkreślając, że czwarty kwartał wyglądał już lepiej.
- W tym momencie wzrost w 2023 roku wydaje się wynosić mniej niż 0,8 proc. Czy będzie to wynik dodatni, czy ujemny, nie wiem – stwierdził.
Wskazał, że Europa radziła sobie w ubiegłym roku gorzej niż oczekiwano, a w Chinach nie nastąpiło oczekiwane popandemiczne ożywienie.
Co do 2024 roku Ossa powiedział, że wymiana powinna być wyższa niż rok wcześniej, choć redukcja prognoz przez międzynarodowe organizacje sugeruje, że WTO także skoryguje w dół swoje szacunki.
Odnosząc się do kryzysu transportowego na Morzu Czerwonym główny ekonomista WTO powiedział, że najbardziej prawdopodobnym skutkiem będą wyższe ceny dla konsumentów wynikające z droższego frachtu. W poniedziałek Goldman Sachs ogłosił raport, w którym wskazuje, że wzrost cen frachtu będzie miał niewielki wpływ na globalną inflację. Analitycy banku szacują, że zwiększy on inflację bazową o 0,1 pkt. procentowy.

