Wtorek, czyli dzień przed zamkniętym semaforem

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-05-04 10:26

43 pociągi Przewozów Regionalnych nie pojechały w trasę. Jeszcze wczoraj przewoźnik sprzedawał na nie bilety.

Takiego zamieszania na kolei jak w miniony długi weekend jeszcze nie było. A widzieliśmy przecież nie jedno. W piątek PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK), zarządzające siecią kolejową podtrzymały wcześniejsze zapowiedzi, że od 4 maja nie wpuszczą na tory 151 pociągów Przewozów Regionalnych (PR). Nadzorca infrastruktury zamyka semafor, bo przewoźnik nie płaci zaległych faktur. Przez cały weekend media informowały, że ponad 150 pociągów nie wyjedzie w trasy, a tym popularne, tanie Interregio, kursujące po najważniejszych liniach kolejowych. Tymczasem kasy biletowe na dworcach jakby nigdy nic sprzedawały bilety na wtorek.

Koleją nie dojedziesz
Koleją nie dojedziesz
None
None

- Słyszałyśmy w telewizji, że PKP PLK nie uruchomi naszych pociągów, ale my żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie nie mamy – usłyszeliśmy w punkcie informacyjnym Przewozów na dworcu Warszawa Wschodnia wczoraj w południe.

Na internetowych stronach przewoźnika nie było ani słowa o możliwych problemach z dojazdem dzisiaj. Podobnie na witrynie PKP z rozkładem jazdy. Piotr Olszewski, rzecznik PR wyjaśniał, że na dzisiaj gotowe będą do jazdy wszystkie 151 pociągów z listy przygotowanej przez nadzorcę sieci. Natomiast Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK zapowiadał, że składów nie puści. Jednak nie 151, lecz 78.

- Liczba 151  obejmuje pociągi sezonowe oraz kursujące w wybrane dni tygodnia. Jutro nie wyjedzie 78 pociągów - mówi Krzysztof Łańcucki.

Kilka godzin później doszło do kolejnej wolty. Nie 78 ale 43 pociągi miały zostać ostatecznie zablokowane. Dodajmy, że PKP PLK unieruchamia te składy, co do których ma poważne wątpliwości, czy na siebie zarabiają. Przewozy Regionalne w poniedziałkowe popołudnie wykazały, że ze 151 pociągów na przeszło 30 mają pieniądze. PKP PLK przyjęły te wyjaśnienia i ostatecznie nie puściły na tory 43 pociągów.

Sęk w tym, że o tym, które pociągi nie pojadą pasażerowie dowiedzieli się dzisiaj na dworcach.

PKP PLK blokują Przewozy Regionalne, ponieważ spółka nie płaci za dostęp do torów. Nadzorca sieci wystawia faktury, od których musi odprowadzić VAT, a nie dostaje pieniędzy. Uznał więc, że lepiej będzie ograniczyć ruch pociągów przewoźnika a co za tym idzie ilość pustych faktur.

Na dzisiejsze popołudni obydwie spółki zapowiedziały konferencje prasowe.