Wtorkowa sesja w Stanach była klasycznym falstartem

Po wtorkowej sesji okazało się, że nic nie jest proste w tych dniach... Nastroje zepsuł Hewlett-Packard (HP). Podał wyniki zgodne z prognozami, jeśli chodzi o zysk, ale sporo niższe w przychodach. Rynkowi jednak przychody zdecydowanie się nie spodobały (spadły ze względu na słabość rynku amerykańskiego). Była to łyżka dziegciu w beczce wtorkowego miodu. Kurs spółki wczoraj spadł blisko 15 proc. ciągnąc za sobą cały sektor producentów komputerów i podzespołów do ich wytwarzania. Te nastroje przeniosły się również na firmy produkujące oprogramowanie. Nie pomogło nawet podniesienie przez Deutsche Bank rekomendacji dla Microsoftu. Były i inne powody do zmartwienia. Znacznie wzrosły ceny ropy naftowej (zbliżając się do 38 USD za baryłkę) po informacji o tym, że znowu spadły zapasy w amerykańskich magazynach. We wtorek rynkowi pomogła zapowiedź administracji o uwolnieniu zapasów strategicznych w razie wystąpienia niedoborów ropy. Wczoraj inwestorzy przypomnieli sobie, że z tymi zapasami jest bardzo krucho, a z pustego i Salomon nie naleje.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ