Wybierając zawód nie należy ulegać modzie

Karolina Guzińska
opublikowano: 2001-01-05 00:00

Wybierając zawód nie należy ulegać modzie

Profesje przyszłości

Doradcy personalni uważają, że będzie rosło znaczenie wykształcenia interdyscyplinarnego, rola zawodów związanych z nowymi technologiami oraz zapotrzebowanie na ekspertów zewnętrznych. Przestrzegają jednak przed kierowaniem się trendami mody przy wyborze zawodu.

Rafał

Szczepanik

wiceprezes Communication Partners

- Sześć lat temu radzono studiowanie marketingu i zarządzania, a obecnie widać nadprodukcję absolwentów tego kierunku. Największe trudności ze znalezieniem pracy mają osoby, które wybrały studia kierując się modą. Po tym doświadczeniu mało kto pokusi się o prognozowanie, na jakie zawody będzie zapotrzebowanie za pięć czy dziesięć lat. Uważa się jednak, że za pięć lat wciąż będzie brakowało informatyków, a już za dziesięć lat osób zdolnych zarządzać wiedzą, czyli przetwarzać informacje, dokonywać analiz i syntez dla kolejnych użytkowników. Zarządzanie wiedzą już rozwija się na Zachodzie, głównie w USA, a za kilka lat dotrze również do Polski. Coraz bardziej cenione będą także osoby potrafiące łączyć różne umiejętności. Spowodowane to będzie częstszymi niż niegdyś zmianami pracy. Zapewne będzie się rozwijał interdyscyplinarny system studiów, a na uczelniach większość zadań będzie wykonywana nie indywidualnie, ale przez zespoły projektowe.

Hanna

Bogacka

prezes

Pilat Polska

- Nikt nie może dać pewnej prognozy dotyczącej zawodów przyszłości. Możemy tylko przewidywać, że będą to zawody związane z nowymi technologiami, np. z Internetem. Dlatego jeżeli ktoś jest nimi zainteresowany i ma do tego zdolności, to radziłabym mu zdobywanie zawodu tego typu. Jednak rodzice, którzy chcą wiedzieć, jak należy kształcić dziecko, muszą przede wszystkim dokładnie zbadać jego zdolności. Zawód związany ze zdolnościami sprawia bowiem najwięcej radości, ponieważ pracownik jest motywowany wewnętrznie do jego wykonywania. Należy również zwrócić uwagę na to, aby młody człowiek umiał adaptować się do różnorodnych warunków. Szybkie reagowanie na zmiany powinno więc być wpisane w system kształcenia. Nikt nie może przewidzieć, jakie nowe zawody powstaną za dziesięć lat, wiadomo jednak, że tworzą się one na styku 2-3 już istniejących zawodów. Dlatego należy przede wszystkim zdobywać ogólne wykształcenie, a dopiero potem specjalistyczne. W ten sposób adaptacja do zmian będzie łatwiejsza.

Maciej Krupa

wiceprezes IPK

- Za kilka lat wciąż poszukiwani będą — i to nie tylko w Polsce — specjaliści w dziedzinach związanych z obsługą nowej ekonomii. Są to przyszłościowe zawody, jednak moim zdaniem młodzi ludzie powinni studiować to, co ich naprawdę interesuje, niezależnie od aktualnych trendów na rynku pracy. Nie należy tworzyć fikcji, że każdy może być np. menedżerem. Wielu absolwentów marketingu i zarządzania bezskutecznie poszukuje pracy, bo nawet najlepsza uczelnia nie zrobi menedżera z osoby, która nie ma do tego smykałki. Bez określonych predyspozycji, zdobywanie danego zawodu nie gwarantuje sukcesu. Może tylko przynieść stres i rozczarowanie. Dlatego jeśli kogoś interesuje literatura czy archeologia, powinien to studiować. Obecnie pracodawcy zwracają uwagę nie tylko na wykształcenie, ale przede wszystkim na doświadczenie. Studenci powinni zdobywać różnorodne doświadczenia zawodowe, bo jest to sygnał dla pracodawców, że dana osoba interesuje się pracą i chce uczyć się także innych rzeczy od tych, które oferuje uczelnia.

Katarzyna

Korpolewska

właścicielka

Profesja

Consulting

- Na razie wróżę ogromne bezrobocie i brak zawodów dających pewne zatrudnienie. Wciąż jednak rośnie zapotrzebowanie na obsługę ludzi i firm. Ceniona więc będzie funkcja eksperta zewnętrznego, dokonującego na zlecenie ekspertyz, audytów i wytycznych do dalszej strategii. Rozwijać się będą także firmy zajmujące się doradztwem: personalnym, finansowym, strategicznym. Ponieważ nasze życie coraz bardziej zależy od elektroniki, będzie rosła popularność zawodów związanych z nowymi technologiami. Jednak przy wybieraniu zawodu nie wolno kierować się modą, wbrew swoim predyspozycjom i zainteresowaniom. W pracy spędzamy dwie trzecie życia, dlatego zawód powinien być drugą skórą człowieka. Jednak młodym ludziom często brakuje wiary we własne siły i trudno im odróżnić czy to, do czego się skłaniają, jest prawdziwą pasją, czy też presją rodziców. Na polskim rynku wciąż istnieje luka związana z doradzaniem młodzieży przy wyborze kierunku studiów.

Karolina Guzińska

[email protected]