Wybór karty zależy od specjalizacji firmy

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2004-03-18 00:00

Dzięki kartom paliwowym firmy przewozowe mogą prowadzić szczegółową kontrolę kosztów.

Firmy oferujące przewoźnikom karty flotowe prześcigają się w rozszerzaniu swoich ofert. Oprócz niewątpliwego ułatwienia, jakim jest możliwość dokonywania bezgotówkowych płatności za tankowanie, karty ułatwiają również korzystanie z wielu innych usług.

— Podstawową korzyścią jest to, że kierowcy nie muszą pobierać zaliczek. Poza tym odroczenie terminu płatności w przypadku transakcji realizowanych za pomocą kart flotowych korzystnie wpływa na płynność finansową firmy. Karty zapewniają również większe bezpieczeństwo naszym kierowcom, ponieważ zmniejszają ryzyko napadów i kradzieży — mówi Adam Byglewski, wiceprezes firmy transportowej Adampol.

Dzięki karcie paliwowej można również bezgotówkowo rozliczyć się za naprawy aut, zakupy akcesoriów i materiałów eksploatacyjnych oraz wnieść opłaty za przejazdy autostradami, tunelami i promami.

Jak to działa

Karty mogą być przypisane do konkretnych samochodów, kierowców lub wystawiane na okaziciela.

Ułatwiają one pracę działom księgowości ograniczając ilości faktur. Do firmy przesyłana jest bowiem jedna lub dwie zbiorcze faktury w miesiącu, a także raporty o kosztach paliwa z rozbiciem na poszczególne pojazdy. Niektórzy emitenci oferują dodatkową możliwość sprawdzenia stanu licznika danego pojazdu w momencie tankowania. Dla przedsiębiorstw zajmujących się przewozami międzynarodowymi, istotna jest również możliwość zwrotu podatku VAT z transakcji realizowanych za granicą.

Co wybrać

Na polskim rynku dostępne jest kilka rodzajów kart paliwowych. Emitują je niezależne centra, takie jak UTA i DKV, działające w porozumieniu ROUTEX sieci stacji benzynowych Aral, BP i Statoil, pojedyncze sieci stacji — np. Shell oraz operatorzy działający na rynkach pojedynczych krajów, jak Orlen. Wszyscy proponują podobne usługi, dlatego przy wyborze karty należy kierować się konkretnymi potrzebami i specyfiką własnej firmy.

— Nasi kierowcy wyposażeni są w kilka kart paliwowych. W różnych krajach używają kart różnych emitentów, a kryterium jest cena — wyjaśnia Adam Byglewski.

Operatorzy określają zazwyczaj, kto może zostać użytkownikiem ich karty. Warunkiem jest ustalony limit zakupu paliwa lub kilometrów, które musi przejechać samochód danej firmy. Przykładowo posiadaczem karty EuroShell mogą być firmy, które kupują przynajmniej 1000 litrów paliwa miesięcznie.

— Karty flotowe zachęcają do korzystania z sieci stacji Orlenu. W ten sposób uzyskujemy bliski kontakt z klientami i stały odbiór naszych paliw. Program Flota ułatwia menedżerom sprawne zarządzanie taborem, w zamian otrzymujemy ich lojalność — mówi Mariusz Matczak, kierownik działu kart stałego klienta w PKN Orlen.

Karty Orlenu przeznaczone są dla podmiotów wyspecjalizowanych w transporcie krajowym, można ich bowiem używać tylko na terenie Polski. Jednak już na przełomie czerwca i lipca na rynek wejdzie wspólna karta Orlenu i DKV, która umożliwi korzystanie z możliwości obydwu operatorów.

— Dzięki temu zachowamy charakter lokalny programu i zarazem zwiększymy jego zasięg na całą Europę — mówi Mariusz Matczak.

Co to daje

Kierowcy, którzy na co dzień i w praktyce mają do czynienia z kartami, jako podstawową zaletę ich używania wymieniają wygodę i brak odpowiedzialności za gotówkę. Jednakże zwracają uwagę na to, iż taki system płatności wymaga od nich precyzyjnego planowania trasy ze względu na ściśle określone miejsca tankowania. Problemy mogą pojawić się także wtedy, gdy nieoczekiwanie trasa zostanie zmieniona, a w baku zostaje za mało paliwa.

Karty zwiększają możliwość kontroli wydatków i dostarczają informacje potrzebne do tworzenia planów. Natomiast dzięki internetowi przedsiębiorcy uzyskują możliwość zarządzania taborem on-line.