Wybór prezesa PBK/BPH nie zdziwił bankowców
Desygnowanie Josepha Wancera na stanowisko przyszłego szefa połączonych PBK i BPH obudziło na rynku mieszane uczucia. Z jednej strony ten wybór wydawał się naturalny. Z drugiej zaś — może być traktowany w kategoriach porażki zarządu warszawskiego banku.
Joseph Wancer stanie na czele połączonego PBK z BPH. Prezesem zarządu zostanie dopiero 1 stycznia 2002 roku. Do końca roku PBK szefował będzie jeszcze Andrzej Podsiadło, o którym komunikaty dotyczące obsady władz połączonego banku nie wspominają słowem.
Potrzeba władzy
Część analityków zadaje sobie pytanie — co się stało? Dlaczego osoba Andrzeja Podsiadło nie znalazła uznania w oczach inwestora strategicznego krakowskiego BPH?
Bankowcy gubią się w domysłach, a sam Powszechny Bank Kredytowy zachowuje milczenie. Na rynku pojawiły się za to mniej lub bardziej prawdpodobne tłumaczenia tego stanu rzeczy.
— Andrzej Podsiadło dał się poznać jako dobry prezes, chociaż można mu było zarzucić brak zdecydowania. PBK mógł spokojnie rozwijać się znacznie szybciej, niż to czynił. Prezes nie umiał jednak czasami dać odpowiedniego impulsu. Niekiedy można było odnieść wrażenie, że kończyło się na deklaracjach. PBK osiągał dobre wyniki finansowe, ale w wielu miejscach pod względem jakości oferty i technologii dystrybucji produktów detalicznych dał się wyprzedzić konkurencji — twierdzi bankowiec z porównywalnego wielkością banku detalicznego.
Swój człowiek
Analitycy nie są zaskoczeni wyborem Banku Austria, kontrolowanego przez niemiecki HypoVereinsbank, który zdecydował, że na czele instytucji powstałej w wyniku fuzji BPH i PBK stanie Joseph Wancer, dotychczasowy prezes BPH.
Zdaniem ekspertów, dwa czynniki miały największy wpływ na to, że to szef krakowskiego banku, a nie Andrzej Podsiadło, będzie zarządzać połączoną instytucją: fakt, że BPH jest bankiem przejmującym, oraz to, że właściciele połączonego banku dobrze znają nowego prezesa.
— Kwestia stanowisk jest sprawą kluczową w każdej fuzji. Wybór Josepha Wancera na stanowisko prezesa nowej instytucji był do przewidzenia. Sądzę, że decydującym czynnikiem było mianowanie człowieka, który jest lepiej znany stronie niemieckiej — mówi Marcin Wróblewski, analityk DM WBK.
Podobnego zdania jest Marek Świętoń, analityk ING Asset Management.
— Na pewno niemały wpływ na wybór Josepha Wancera na prezesa nowego banku miało to, że inwestorzy chcą, by na czele instytucji stał zaufany człowiek, który zna zasady funkcjonowania w ich strukturach. To normalna polityka inwestorów zagranicznych — podkreśla Marek Świętoń.
Prezes globalny
Marcin Wróblewski dodaje, że dużą rolę odegrało też prawdopodobnie doświadczenie Josepha Wancera na arenie międzynarodowej.
— Trzeba jednak przyznać, że w wyniku decyzji właścicieli połączonego banku w zarządzie nowo powstałej instytucji zasiądą niemal sami Niemcy — podkreśla Marcin Wróblewski.
Tego samego zdania jest Tomasz Stadnik, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
— Wybór prezesa zarządu nowego banku nie jest dla mnie zaskoczeniem. Zważywszy, że PBK jest przejmowany przez BPH, a nie na odwrót, naturalne wydaje się mianowanie Josepha Wancera prezesem nowego banku. Trzeba też pamiętać, że co prawda PBK ma niezłe wyniki, ale to sposób funkcjonowania BPH jest lepiej oceniany. A to kolejny punkt dla Josepha Wancera — zauważa Tomasz Stadnik.