Wyborcza wiosna w gminnych budżetach

Na brak inwestycji samorządowych w kolejnych miesiącach raczej nie będzie narzekań. Jesienią wybory.

Gminne kasy puchną dzięki dobrej koniunkturze, więc władze mogły optymistycznie zaplanować wydatki na 2018 r. A w tegoroczne plany finansowe wpisane jest jesienne głosowanie: w roku wyborczym inwestycje zawsze rosną, bo trzeba się przypodobać wyborcom.

— Inwestycje samorządowe ruszyły ostatnio z kopyta pod każdym możliwym względem. W latach wyborczych ich szczyt przypada zwykle na drugi kwartał. Samorządowcom zależy na tym, żeby doprowadzić je do finału przed drugą połową roku. Potem jest okres spokoju — ten wzorzec powtarza się co cztery lata. Większe przedsięwzięcia, np. warszawskie metro, będą kontynuowane, ale mniejsze prawdopodobnie zakończą się w najbliższych miesiącach — mówi Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku.

Gminne budżety są w tym roku rekordowe, głównie ze względu na wzrost dochodów z podatku PIT. Ministerstwo Finansów szacuje, że w 2018 r. w budżetach pięciu miast — Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania i Łodzi — przekroczą one miliard złotych. W stolicy ma paść rekord: 5,4 mld zł — o 400 mln zł więcej niż w 2017 r. W styczniu 2018 r. dochody budżetu państwa przewyższyły wydatki. Resort finansów podał, że wpływy z podatku PIT wzrosły o ponad 13 proc. rok do roku.

— To bardzo dobra wiadomość dla samorządów, do którychtrafia przecież część tych dochodów. A wiele z nich jeszcze do niedawna było blisko obostrzeń zadłużeniowych i musiało się ograniczać w planowaniu wydatków majątkowych — wskazuje Piotr Bartkiewicz.

Wzrost wpływów z podatku PIT nie dotyczy jedynie dużych miast.

— W ostatnich latach mniejsze gminy trochę nadgoniły przepaść finansową dzielącą je od dużych aglomeracji. Wpłynęły na to rozwijające się w całej Polsce centra usług, a także strefy ekonomiczne. Wzrost płac jest w miarę równomierny w kraju. Nie bez znaczenia jest także imigracja naszych wschodnich sąsiadów, którzy płacą u nas podatki, a przyjeżdżają nie tylko do dużych miast — uważa analityk.

W większości dużych miast wydatki na inwestycje mają stanowić około 20 proc. wszystkich wydatków. Gdańsk zwiększy je rok do roku o 8,6 proc. W Poznaniu wzrosną o 80 proc. W Krakowie niemal o drugie tyle. Na infrastrukturę, budynki, komunikację itp. stolica Małopolski ma wydać aż miliardzłotych (w 2017 r. „tylko” 583 mln zł). Najwięcej wydatków majątkowych miast tradycyjnie pochłoną drogi publiczne i transport. Kraków niemal 81 mln zł wyda na rozbudowę ul. Igołomskiej.

W Toruniu najdroższą inwestycją będzie budowa linii tramwajowych wzdłuż ul. Hubskiej i przez Popowice (83 mln zł). W Rzeszowie 90 mln zł zarezerwowano na zakup 50 autobusów. Katowice na inwestycje w transport i łączność wydadzą 261,7 mln zł. W Łodzi obok remontów ulic dużą część budżetu inwestycyjnego stanowi rewitalizacja.

Inwestycje samorządowe odbywają się w rytm harmonogramów konkursów na unijne dofinansowanie. Gminy nie chcą przegapić szansy. Hamują wydatki na inwestycje tylko tam, gdzie w poprzednich latach na nich nie oszczędzano. Na przykładTomaszów Mazowiecki w 2017 r. wybudował Arenę Lodową i na 2018 r. ma skromniejsze plany.

— Zaplanowaliśmy mniejszą kwotę na inwestycje niż w 2017 r., bo 51,2 mln zł, z czego najwięcej pochłoną renowacja Parku Bulwary, budowa drogi do terenów inwestycyjnych i remont przystani. Wszystkie są dotowane z funduszy UE — informuje Joanna Budny z tomaszowskiego ratusza.

Na ogół większe inwestycje oznaczają też większe zadłużenie.

— Znam tylko jedną gminę, która się nie zadłuża i nie wie, co ma robić ze swoimi pieniędzmi. My niestety do takich nie należymy. Inwestycje musimy realizować z kredytów — tak Barbara Nowak, skarbnik miasta, skomentowała uchwałę budżetową Kielc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Wyborcza wiosna w gminnych budżetach