Wydatki brytyjskich konsumentów nadal spadają

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2022-07-12 09:12

Wielkość sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii spadła już do poziomu niespotykanego od wybuchu pandemii koronawirusa na przełomie lutego i marca 2020 r. To w głównej mierze skutek wysokiej inflacji, która zmusza konsumentów do ograniczenia wydatków, informuje Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
fot. Hollie Adams/Bloomberg

Brytyjskie Konsorcjum Handlu Detalicznego (BRC) szacuje, że w okresie do 2 lipca 2022 r. wskaźnik sprzedaży detalicznej like-for-like, opracowywany dla branżowej grupy spadł o 1,3 proc. w ujęciu rocznym. Oznacz to lekkie wyhamowanie spadkowej tendencji po zniżce o 1,5 proc. miesiąc wcześniej.

Utrzymanie spadkowego trendu potwierdzają również dane Barclaycard, firmy która odpowiada za około 1/3 zakupów dokonywanych kartami kredytowymi i debetowymi w Wielkiej Brytanii. Według jej wyliczeń, wydatki w supermarketach spadły o 0,8 proc. rok do roku, podczas gdy wydatki na podstawowe produkty zwiększyły się o 4,4 proc. Co istotne wydatki na tzw. rzeczy nieistotne gwałtownie tąpnęły.

Badanie podkreśla, że gospodarstwa domowe tną wydatki, a wiele z nich albo przechodzi na tańsze marki, albo całkowicie usuwa produkty ze swoich list zakupów. Prawie połowa konsumentów zaczęła ograniczać zużycie energii i wody. Według Barclaycard, koszty mediów wzrosły o 40 proc. w ujęciu rocznym skutecznie zmniejszając ilość pieniędzy, które konsumenci mają na inne przedmioty.

Miara inflacji BRC wśród jej członków wzrosła w czerwcu do najwyższego poziomu od 2008 r. i wyniosła 3,1 proc. Tymczasem oficjalny indeks cen konsumpcyjnych, obejmujący szerszy asortyment towarów i usług, osiągnął w maju najwyższy od 40 lat poziom 9,1 proc.