Wydatki prezesów pod okiem ministra

Albert Stawiszyński
opublikowano: 01-10-2007, 00:00

Szefowie spółek skarbu państwa nie wynajmą sobie mieszkania za więcej niż 2 tys. zł, ale firma zapłaci za ich studia.

Szefowie spółek skarbu państwa nie wynajmą sobie mieszkania za więcej niż 2 tys. zł, ale firma zapłaci za ich studia.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) patrzy na ręce prezesom kontrolowanych przez siebie spółek. Tym razem zamierza tak zmienić rozporządzenie w sprawie szczegółowego wykazu świadczeń dodatkowych, by ograniczyć im wydatki na wynajem mieszkań i samochodów służbowych.

Ani grosza więcej

Według projektu, koszt wynajmu mieszkania służbowego przez członka zarządu, zamieszkującego w odległości nie mniejszej niż 50 km od siedziby spółki, ma zostać ograniczony do 2 tys. zł. Za tę kwotę można wynająć dobrze urządzone mieszkanie np. w Morągu, ale w Warszawie będzie z tym o wiele trudniej.

— W stolicy do 2 tys. zł można wynająć dwupokojowe mieszkanie w centrum, ale raczej nie będzie ono ani luksusowe, ani w nowym budownictwie. Lokale o lepszym standardzie można znaleźć za tę kwotę np. na Bielanach, Ursynowie — wyjaśnia Kinga Olkowska z firmy Maxon Nieruchomości.

MSP chce również ograniczyć — do 5 tys. zł — miesięczny koszt udostępniania samochodu służbowego do użytku prywatnego. „Rozwiązanie takie ma być elementem powstrzymującym członków zarządu od nadmiernego wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych” — tłumaczy w uzasadnieniu resort skarbu. Projekt ani uzasadnienie do niego nie wyjaśniają, co kryje się pod pojęciem „do użytku prywatnego”. Pozostaje pytanie, czy to ograniczenie dotyczy również wykorzystywania auta do wyjazdów służbowych np. za granicę? Na razie resort milczy.

— Takie odgórne ograniczania są sztuczne. Zbędne jest ich wpisywanie do aktu prawnego rangi rozporządzenia. Kompetencje w tej sprawie powinna mieć rada nadzorcza, znająca dobrze sprawy spółki, w której zasiadają przecież przedstawiciele resortu — mówi Grażyna Magdziak, ekspert Business Centre Club.

Postudiują sobie

MSP zamierza też umożliwić szefom spółek zwrot kosztów szkoleń i studiów wyższych.

— Jeśli takie dokształcenie ma związek z firmą i przyniesie jej korzyści, to dobry pomysł. Znam jednak przypadki, że spółka skarbu państwa opłacała prezesom drogie studia MBA, np. w Szwajcarii, przez dwa lata. To już jest lekka przesada. Za takie studia urzędnicy powinni płacić z własnej kieszeni — mówi Grażyna Magdziak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Aktualności / Wydatki prezesów pod okiem ministra