Otwarte, wychowane na nowych technologiach i chcące zmieniać świat — takie właśnie jest pokolenie Z, które coraz liczniej wkracza na polski rynek pracy. Czego mogą się po nim spodziewać zatrudniający? Wg badania eksperta od pokolenia Z, Dawida Sillmana, aż 80 proc. tych osób preferuje komunikację twarzą w twarz. Natomiast zdaniem antropolog Anny Marii Szutowicz, zetki pomimo obiegowej opinii nie mają trudności w nawiązywaniu relacji i kontaktów w realnym świecie. Wykazują natomiast bardzo dużą potrzebę posiadania publiczności i skupiania na sobie uwagi, a co za tym idzie — praca z nimi będzie łatwiejsza, jeśli poświęci się im dużo zainteresowania. Preferują wideo — to dla nich szybsza forma komunikacji niż tekst pisany. Z tego powodu oferta pracy lub stażu w takiej konwencji będzie skuteczniejsza niż tradycyjne ogłoszenie. Są również dziećmi powszechnego dostępu do internetu, dlatego bez trudu potrafią wyszukiwać informacje w sieci. Nie przestraszy ich także praca w innym mieście i państwie. Jednak z drugiej strony łatwo ulegają trendom i szybko się nudzą, dlatego długie narady i spotkania bardzo ich męczą. Młodzi z pokolenia Z przyznają w badaniach, że od najmłodszych lat są pod presją rodziców czy nauczycieli, by zdobywać zawodowe doświadczenie. Wiedzą, że w dzisiejszych czasach wyższe wykształcenie traci na wartości na rzecz zdobywania fachowych kwalifikacji. Próbują zatem wielu dróg — praktyk, staży, również tych zagranicznych.
Wymagające pokolenie Z
opublikowano: 2017-05-22 22:00
zaktualizowano: 2017-05-22 19:32
Dla zetek idealna praca to taka, która zaangażuje ich na wielu polach. Kiedy poczują rutynę, znudzą się i odejdą.