Wymiana Polska - USA: teraz powinno być lepiej

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-07-17 00:00

Wymiana handlowa Polski z USA pogarsza się, a wartość inwestycji bezpośrednich z tego kraju spada. Przyczyną jest nie tylko spowolnienie gospodarcze za oceanem, ale i brak konsekwentnej polityki zagranicznej naszego kraju. Zawirowania na świecie i umowy offsetowe mogą to jednak zmienić.

Stany Zjednoczone zawsze postrzegały Polskę jako jednego z najważniejszych partnerów w Europie Środkowej i Wschodniej. Jeszcze podczas wizyty w Polsce w czerwcu ubiegłego roku George Bush, prezydent USA, mówił o naszym kraju jako centrum Europy, w którym powinno się załatwiać amerykańskie interesy. A jednak kontakty handlowe nie są tak dobre, jak wynikałoby to z deklaracji polityków.

Największa gospodarka na świecie jest ósmym partnerem Polski pod względem importu i dwunastym pod względem eksportu. W ubiegłym roku import spadł z ponad 2 mld USD (8,3 mld zł) do niecałych 1,7 mld USD (7,1 mld zł). Eksport pogorszył się mniej dramatycznie — z 995,3 mln USD (4,2 mld zł) do 851,9 mln USD (3,6 mld zł). Wartość inwestycji zagranicznych z USA spadła niemal pięciokrotnie do 455,7 mln USD (1,9 mld zł).

Przyczyn jest kilka, ale wina leży po obu stronach.

— W ostatnich 2-3 latach w USA pojawiły się kolejne oznaki recesji, kurs dolara był wysoki, a polityka fiskalno-finansowa dość restrykcyjna. To wszystko spowodowało spadek popytu na dobra konsumpcyjne. Po ataku terrorystycznym 11 września popyt spadł z blisko 5 do 1 proc. Poza tym, niektóre umowy handlowe między Polską a USA nie przystają do obecnych czasów. Przykład? Polityka kontyngentów na artykuły spożywcze i rolne, która utrudnia Polakom eksport. Na dodatek w USA brak jednolitej legislacji dotyczącej warunków prowadzenia handlu. W każdym stanie są one inne. Są też kłopoty z egzekwowaniem zobowiązań finansowych, jeśli amerykański partner nie chce się z nich wywiązać. Trzeba zatrudniać adwokatów, a to jest bardzo kosztowne. Z kolei podstawowym problemem Polski jest brak stabilnej polityki zagranicznej nie tylko w stosunku do USA, ale i innych krajów — mówi Stanisław Romanowski, członek zarządu Izby Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych.

Inaczej ocenia pracę rządu Szymon Moldenhawer, dyrektor Amerykańskiej Izby Handlowej.

— Podczas niedawnej wizyty prezesa General Electric polski rząd zachował się najlepiej od dziesięciu lat. Aktywni byli minister gospodarki, premier i prezydent — twierdzi Szymon Moldenhawer.

Jego zdaniem, właśnie teraz Polska ma niepowtarzalną okazję, by przyciągnąć amerykański kapitał.

— Po wydarzeniach 11 września Amerykanie zorientowali się, że nie można całej produkcji przenieść do Azji, ale należy znaleźć stabilne politycznie i gospodarczo kraje w Europie — mówi dyrektor Amerykańskiej Izby Handlowej.

Inwestycje z USA zapewniłyby umowy offsetowe. Mówi się o umowach w sektorach wysokich technologii i infrastruktury.

PAIZ przygotowuje się na inwestycje w sektorze IT. Do końca lipca specjalny zespół roboczy, w którego skład wchodzą przedstawiciele firm technologicznych, sporządzi raport na temat możliwości inwestycyjnych w branży IT.

Okiem eksperta

Za mało

Bezpośrednie inwestycje z USA są zdecydowanie za małe. Jeśli mamy partnerstwo pod względem politycznym, dobrze by było, by ten kraj był też naszym partnerem handlowym. Oczekuję wzrostu inwestycji amerykańskich z sektorów IT, biotechnologii. Jest to możliwe, bo wiele amerykańskich firm, które kiedyś inwestowały np. w Indiach, obecnie szuka nowych lokalizacji w krajach bezpiecznych politycznie i gospodarczo. Firmy rozważają inwestycje w czterech krajach: Polsce, Czechach, na Węgrzech i Słowacji. W ramach offsetu polski rząd mógłby wiele wynegocjować. Nie możemy przegapić naszych pięciu minut.

Antoni Styrczula prezes PAIZ

Okiem eksperta

Za daleko

Polska świetnie poradziła sobie ze znalezieniem rynków zbytu po rozpadzie ZSRR i ma dobre kontakty z krajami Europy Zachodniej. Oczywiście, korzystne byłoby także zwiększenie wymiany handlowej z USA. Ten rynek jest jednak bardzo wymagający i... odległy. Polska firma, która chciałaby współpracować z USA, musiałaby otworzyć tam oddział lub znaleźć przedstawiciela. Spadek wartości amerykańskich inwestycji zagranicznych tłumaczy częściowo recesja w USA i wydarzenia 11 września. Jeśli chodzi o umowy offsetowe, to polski rząd powinien zadbać, by pieniądze przeznaczono m.in. na infrastrukturę.

Peter Driscoll prezes PricewaterhouseCoopers