Tegoroczny europejski Raport TopEx firmy doradczej Hay Group pokazuje, że w większości krajów Europy podwyżki dla najwyższej kadry zarządzającej nie przekroczyły poziomu inflacji. Ale całkowite wynagrodzenie pieniężne tej grupy wzrosło w ośmiu z 11 krajów. Dzięki wyższym rocznym premiom.
— Wydaje się, że zmiany w sposobie premiowania są napędzane obawami, iż nieosiągalne premie nie będą dla kadry kierowniczej odpowiednio mocną motywacją. Wiele firm obniżyło wymagania, by uwzględnić trudne warunki na rynku, co zaowocowało wypłaceniem premii w wysokości ustalonej przed recesją — tłumaczy Simon Garrett, dyrektor Hay Group.
A jak to wygląda w Polsce?
— Kryzys sprawił, że nie tylko premie były zdecydowanie niższe, ale także wartość planów opartych na akcjach firm była bliska zeru — opowiada Norbert Matusiak, konsultant w dziale badania wynagrodzeń Hay Group w Polsce.
Ale już widać silną presję na wysokość płacy podstawowej, co pośrednio wpływa na wysokość premii. Poziom płacy zasadniczej i premii rocznej wraca do wartości sprzed kryzysu. Zmienia się jednak premii długoterminowej.
— Na świecie odchodzi się od niej jako czynnika motywującego, proponując długoterminowe plany pieniężne. Zabezpiecza to pracownika przed ryzykiem giełdowym, a firmie dostarcza narzędzie do zatrzymania pracownika obietnicą wypłaty dużych pieniędzy bez w względu na sytuację gospodarczą — wyjaśnia Norbert Matusiak.
