Przebieg sesji odzwierciedlał przewagę podaży. Inwestorzy musieli przełknąć gorzką pigułkę w postaci słabszych od oczekiwanych wyników Deutsche Telekom. Na rynkach narastały obawy związane z możliwym kolejnym atakiem terrorystycznym.
W obliczu zniżkujących futures na amerykańskie indeksy, co sugerowało spadki na rozpoczęciu notowań za oceanem, nikt na Starym Kontynencie nie garnął się do kupna akcji. Negatywne nastroje opanowały sektory: naftowy, bankowy oraz technologiczny. Nie lepiej prezentowały się telekomy po rozczarowujących wynikach niemieckiego operatora. Szczególnie ucierpiał kurs France Telecom oraz BT Group.
Na spadki w branży informatycznej wpływ miała gorsza ocena prognoz dla sektora wydana przez Goldman Sachs. Zniżkowały kursy Cap Gemini, SAP i Logicy. Akcje koncernów rafineryjnych podążyły w dół naśladując kurs ropy.
Słabsze wyniki niemieckiego HVB ochłodziły nastroje inwestorów w branży finansowej.