Środa nie przyniosła przełomu i oczekiwanego odbicia. Wręcz przeciwnie. Znów główną rolę odgrywało niezdecydowanie. Na parkietach zaczerwieniło się. Przyczyną były wyniki spółek. Pod koniec dnia spadki pogłębiły dane makro z USA. Tym razem przecenę sprowokowały dokonania hiszpańskiego giganta finansowego Santander i brytyjskiego potentata paliwowego BG Group. Sądny dzień przeżyli akcjonariusze irlandzkich banków. Wyceny Allied Irish Bank i Bank of Ireland spadały o 20 proc. Tak drastyczną przecenę wywołały obawy o kondycję tamtejszych instytucji.
W Niemczech zniżkował kurs SAP, jednego z największych producentów oprogramowania wspierającego zarządzanie. Spółka odnotowała 11-procentowy wzrost zysku, ale ostrzegła przed znaczącym spadkiem przychodów w powodu obniżenia popytu. Pod presją znalazły się również firmy reprezentujące sektor surowcowy i stalowy. Pod kreską handlowano papierami ArcelorMittal, ThyssenKrupp i BHP Billiton. Pierwsza faza handlu za oceanem przyniosła pogłębienie przeceny. Powodem był niższy, niż zakładały prognozy, wzrost zamówień na dobra trwałe i nieoczekiwany spadek sprzedaży nowych domów.
Tadeusz
Stasiuk