Wyniki makroekonomiczne nie skuszą inwestorów
Wypada się cieszyć, że tydzień giełdowy niebawem się skończy. Należy mieć nadzieję, że bliska przerwa weekendowa wpłynie uspokajająco na inwestorów i w nadchodzącym tygodniu wstąpi w nich nowy duch, który pozwoli bardziej przychylnym okiem patrzeć na inwestycje w akcje znajdujące się na GPW. Czwartkowa sesja nie różniła się zasadniczo od dwóch poprzednich. Oznacza to tyle, że nadal zdecydowanie dominowały spadki, a portfele większości inwestorów stawały się coraz chudsze.
Z INFORMACJI docierających na rynek wynikało niestety, że nie mogło być inaczej. Przed sesją do wiadomości graczy giełdowych docierały bowiem praktycznie same negatywne doniesienia ze wszystkich stron świata. W Europie Zachodniej inwestorzy musieli przełknąć niespodziewaną decyzję, którą podjął Bank Anglii. Brytyjski bank centralny postanowił podnieść (o 0,25 pkt. do 5,25 proc.) podstawową stopę procentową. Niepokojące sygnały nadeszły także z Ameryki Południowej. Tym razem nie dotyczyły one Brazylii ani Argentyny. Kłopoty zaczyna mieć inne państwo tego regionu — Ekwador. Jego władze podjęły decyzje o tymczasowym zamrożeniu spłaty zobowiązań z tytułu obligacji BradyŐego. Co prawda związki gospodarcze Polski z tym krajem są żadne, tym niemniej wzrosło ryzyko inwestycyjne na rynkach wschodzących, do których zaliczane są oba państwa.
GLOBALNE traktowanie rynków sprawia, że może opóźnić się powrót zagranicznych inwestorów do Warszawy. Co do tego, że na rodzimej giełdzie brak jest silnego kapitału, nie ma żadnych wątpliwości. Wystarczy popatrzeć na wartość zawieranych transakcji. W czwartek obroty na rynku podstawowym nie zdołały osiągnąć kwoty nawet 80 mln zł. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak dodać, że spadek zainteresowania polskimi akcjami nie jest tylko wynikiem informacji, które przychodzą z zewnątrz. Po doniesieniach ze strony Ministerstwa Finansów o korekcie w dół prognozowanego tempa wzrostu produktu krajowego brutto, inwestorzy mieli okazję zapoznania się z raportem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową na temat finansów sektora publicznego. Ostrożnie oceniając, jest on mało optymistyczny. Wynika z niego, że stan finansów w sektorze publicznym znajduje się w opłakanym stanie.
NA RYNKU wolnym pojawiły się akcje Pekabexu. Kurs ustalił się na poziomie 10,5 zł. Był więc zbliżony do średniej ceny (10,13 zł) z ostatniego dnia kwotowań na CeTO. Tym samym spełniły się oczekiwania zarządu spółki oraz analityków giełdowych. Obie strony przewidywały, że nie powinno być dużej różnicy cenowej na debiucie. Ci ostatni wiążą wzrost kursów akcji na warszawskim parkiecie z ożywieniem koniunktury w Niemczech. Wskazują na dużą zależność naszej gospodarki od rozwoju zachodniego sąsiada. Niemiecka produkcja przemysłowa rośnie 3 miesiąc z kolei. Trzeba wierzyć, że i te przewidywania specjalistów rynku kapitałowego się sprawdzą.