Wyniki nie ruszyły rynku

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-05-16 00:00

Wyniki z I kwartału można uznać za dobre, niektóre nawet za bardzo dobre. Rynek nagradzał jednak spółki bardzo oszczędnie.

Gdyby więcej spółek pokazało takie rezultaty, jak PGNiG, byłaby szansa na trwalszy wzrost

Wyniki z I kwartału można uznać za dobre, niektóre nawet za bardzo dobre. Rynek nagradzał jednak spółki bardzo oszczędnie.

Sezon wyników powoli się kończy. Spółki generalnie nie zawiodły. Zawiodły za to indeksy, które nie potrafiły wyrwać się z marazmu.

— Wyniki pierwszego kwartału oceniam jako dobre. Prognozy na przyszłość też są niezłe — uważa Mirosław Saj, analityk DnB Nord.

Okazało się, że do trwalszego odbicia potrzebne były nie dobre, ale rewelacyjne rezultaty. O takie jednak coraz trudniej.

Giganci nie dali rady

Do pierwszej próby sił gigantów z rynkiem doszło już w ubiegłym tygodniu, gdy raporty opublikowały PKO BP, Pekao i KGHM. Dobre wyniki nie poderwały giełdy, za to doszło do realizacji zysków. Do kolejnego starcia doszło w ostatnich dwóch dniach, gdy na rynek spadła lawina raportów. W środę indeksy próbowały rosnąć od początku sesji. Duża w tym zasługa rewelacyjnych wyników PGNiG. WIG20 nie zdołał jednak poradzić sobie ze szczytem z początku kwietnia (3068 pkt) i popyt się wycofał. Wczoraj wszystko wróciło do normy, czyli do spadków.

— Po dobrych wynikach możliwości wzrostu naszego rynku oceniam na 5-10 proc. Brakuje popytu. Nasz rynek pozostaje w tyle za innymi wschodzącymi, co daje nadzieję, że w końcu kapitał zagraniczny napłynie także do nas — ocenia Mirosław Saj.

Wybiórczy popyt

Mimo słabej koniunktury wiele spółek zostało nagrodzonych za ponadprzeciętne wyniki. W środę inwestorzy docenili PGNiG. Gazowy koncern okazał się czarnym koniem sezonu wyników, dzięki czemu jego akcje zdrożały o 5,44 proc. Analitycy spodziewali się, że spółka, nie mogąc wprowadzić wyższych cen na gaz od 1 stycznia 2008 r., zawiedzie. Tymczasem jej zysk netto wyniósł 779 mln zł, a rynek szacował, że będzie to 589 mln zł.

W czwartek pałeczkę po PGNiG przejął Asseco Poland, który na spadają- cym rynku był najjaśniej świecącym blue chipem. Analitycy prognozowali, że grupa wypracuje 37,8 mln zł zysku netto i 401,8 mln zł przychodów. Tymczasem było to odpowiednio 51 mln zł i 414,6 mln zł.

— Wyniki spółki należy ocenić jako bardzo dobre. Coraz bardziej realny jest scenariusz wypracowania rocznego zysku netto 250 mln zł. Wynik z pierwszego kwartału to podstawa do rewizji naszych prognoz i ceny docelowej — komentuje Piotr Janik, analityk DI  BRE Banku.

Inwestorzy nagradzali w czwartek również mniejsze spółki. O kilka procent rosły notowania Bankiera.pl. Jego rentowność operacyjna wzrosła z 12,7 do 15,5 proc., a rentowność brutto z 15,7 do 17,8 proc. Wrażenie zrobiły też rekordowe wyniki informatycznego Betacomu i trzycyfrowe tempo wzrostu przychodów oraz zysków.

— To rezultat nowych umów i wzrostu sprzedaży rozwiązań związanych z tworzeniem oprogramowania i usług. Chcemy utrzymać ten trend — mówi Mirosław Załęski, prezes Betacomu.

Analitycy są zachwyceni wynikami Polic. Uznali je za rewelacyjne. Rekordowe ceny nawozów zapewniły spółce rekordowe zyski. Wczoraj akcje chemicznej firmy nie brylowały, ale warto podkreślić, że od początku roku kurs wzrósł blisko 50 proc.

Srogie kary

Największym przegranym obecnego sezonu wyników jest TelForceOne, spółka działająca na rynku akcesoriów do telefonów komórkowych. Słabe wyniki, obniżone prognozy oraz komunikat, z którego wynika, że zało- żenia biznesowe opierały się na błędnych przesłankach, doprowadziły do wyraźnej przeceny akcji. W środę staniały one o 48 proc., wczoraj o kolejne kilkanaście procent.

Mocno przeceniono także akcje Elektrotimu. Firma działająca na rynku automatyki i instalacji elektrycznych rozczarowała słabszymi zyskami. Wczoraj wśród najbardziej taniejących były Makarony Polskie, które przed sesją poinformowały o stratach w pierwszym kwartale. Pierwszy kwartał wyjątkowo nie udał się DM IDMSA i Grajewu. Spółki swoje raporty przedstawiły już 5 i 7 maja, ale od ujawnienia wyników do tej pory nie mogą odrobić strat.

KOMENTARZE

Na giełdzie brakuje kapitału

Tomasz Binkiewicz

dyrektor działu analiz DM BOŚ

Wyniki dużych spółek generalnie były powyżej oczekiwań rynkowych. Wydaje się, że to powinno pociągnąć indeksy do góry. Tak jednak się nie stało. Powodem jest słabość rynku.

Na giełdzie brakuje kapitału. Inwestorzy indywidualni obawiają się kupować, a fundusze inwestycyjne już szósty miesiąc z kolei zmagają się z przewagą umorzeń nad wpłatami. Panuje marazm, indeksy znajdują się w trendzie bocznym. Można powiedzieć, że od roku mamy bessę. W takich warunkach dobre wyniki nie pomagają kursom tak jak podczas hossy. Obecnie wzrost kursów na otwarciu sesji jest wykorzystywany do wyjścia z inwestycji, a nie do przeważania poszczególnych walorów w portfelu. Dlatego też nawet dobry początek notowań często kończy się na minusie.

Arbitrażyści pogrążyli WIG20

Sławomir Ziemski

top trader w KBC Securities

Wczorajsze spadki były skutkiem zamykania pozycji arbitrażowych dla kontraktów na WIG20. W dół indeks ciągnęła również Agora wygórowaną ceną za portal Trader.com. W wynikach spółek widać niepokojące tendencje. Wzrastają koszty ogólnego zarządu (wzrost płac), a w wielu przypadkach znacznie obniżyły się marże (efekt wzrostu notowań złotego).

Patrząc szerzej poza czwartkową sesję, ewidentnie widać, że brakuje pieniędzy na rynku. Inwestorzy zagraniczni nie dokonują przy tym transakcji na taką skalę, by ruszyć nasze indeksy w górę. Niestety, wróciliśmy do trendu spadkowego. Spodziewałem się kilku miesięcy wzrostów, ale wczorajsze koszykowe transakcje sprzedaży zachwiały moją teorią. Do trwałych wzrostów na pewno jednak nie powrócimy przed większymi wpłatami Polaków do funduszy inwestycyjnych.

Sezon wyników nie wspiera indeksów…

Zmiany procentowe polskich wskaźników

Zmiana: wczoraj w środę w tym tygodniu

mWIG40 -1,4 -0,2 -2,1

sWIG80 -0,6 0,2 -1,1

WIG -1,2 0,6 0,3

WIG20 -1,3 1,1 0,6

Zmiany procentowe europejskich wskaźników

Zmiana: wczoraj w środę w tym tygodniu

BUX -1,18 0,9 0,5

CAC40 0,04 1,1 2,0

DAX -0,03 0,3 1,1

FTSE 0,58 0,1 0,8

Indeks blue chipów nie wykorzystał środowej szansy, by wyrwać się z konsolidacji, choć wyniki spółek nie były słabe. Słaby za to okazał się popyt. W czwartek indeks oddał część zysków.

Prymusi i maruderzy

Nagrodzeni za wyniki

Bankier.pl

4,5 proc. Nawet tyle na spadającym rynku drożały wczoraj jego akcje po przedstawieniu dobrego raportu z I kwartału.

Betacom

7,4 proc. Tyle wyniósł urobek ostatnich dwóch sesji po prezentacji rekordowych wyników.

Police

50,0 proc. O tyle w tym roku zdrożały akcje spółki. Inwestorzy spodziewali się bardzo dobrych rezultatów już od kilku miesięcy.

Asseco Poland

4,6 proc. O tyle zdrożały akcje firmy w ostatnim tygodniu. To także rezultat wyników z I kwartału.

HTL-Strefa

26,7 proc. O tyle skoczył kurs spółki od publikacji wyników z I kwartału, czyli 30 kwietnia.

Ukarani

Elektrotim

9,0 proc. O tyle spadła jego wycena na ostatnich dwóch sesjach, po przedstawieniu raportu kwartalnego.

Makarony Polskie

8,0 proc. Tyle straciły wczoraj po przedstawieniu raportu z I kwartału, w którym zanotowały straty.

Grajewo

13,0 proc. O tyle przeceniono akcje spółki od 7 maja, gdy zaprezentowane zostały rezultaty z I kwartału.

Prima Moda

31,0 proc. O tyle przeceniono jej akcje od 5 maja, gdy ukazał się jej raport z I kwartału. Rynek źle przyjął wyższe straty.

DM IDMSA

16,7 proc. O tyle staniały akcje brokera od 5 maja, gdy poinformował o niższych zyskach niż rok wcześniej.