Dziś rano dolar dość wyraźnie traci (wzrost notowań pary do 1,2710) wobec obaw o wpływ rekordowej aukcji 3-letnich papierów amerykańskiego rządu. Wpływ ten najbardziej widoczny jest na parze EURUSD i USDCHF (1,1480 wobec wczorajszego maksimum na 1,1680), ale powoduje też niewielkie umocnienie jena wobec dolara, odsuwając póki co drugi test poziomu 100 jenów za dolara. Sytuacja jednak diametralnie inaczej wygląda w przypadku brytyjskiej waluty. Rynek wykorzystał ruch na EURUSD do zdecydowanej wyprzedaży brytyjskiej waluty względem dolara. Jeszcze w trakcie notowań w Azji para GBPUSD notowana była na poziomie 1,4175, jednak po wejściu na rynek europejskich inwestorów, funt zaczął błyskawicznie tracić. Słabe wsparcia w okolicy 1,40 nie mogły zatrzymać ruchu, który zakończył się na poziomie 1,3745. Wyprzedaż funta motywowana była tym, co wydarzyło się w trakcie weekendu. Przejęcie przez rząd kontroli nad Lloyds Banking Group i wypowiedź szefa HSBC, iż transakcja zakupu banku hipotecznego w USA w 2003 roku była błędem to kolejne powody do obaw dla inwestorów. W styczniu mogło się wydawać, iż ponad roczna bardzo dynamiczna przecena funta zakończyła się, gdyż głęboka recesja w brytyjskiej gospodarce została zdyskontowana. Kolejne problemy w sektorze finansowym otworzyły jednak drogę do ponownego testu styczniowego minimum (1,35), zwłaszcza, że popołudniowe umocnienie euro wobec dolara tylko symbolicznie umocniło funta. Na rynku złotego mieliśmy niezłe otwarcie, jednak później złoty stracił 10 groszy wobec euro (wzrost do 4,75) i 11 wobec dolara (3,77). Dziś wobec rosnących notowań EURUSD jest szansa na odrobienie części strat.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.