Dobre rozpoczęcie tygodnia na amerykańskich rynkach akcji. Indeksy poszły wyraźnie w górę, czemu sprzyjał spadek oprocentowania pożyczek na rynku międzybankowym, co świadczy o stopniowym powrocie zaufania, a także opowiedzenie się przez szefa Fed, Bena Bernanke, za kolejnym pakietem stymulacji fiskalnej dla gospodarki. Biały Dom, dotychczas niechętny, nieoczekiwanie zadeklarował, że jest otwarty na propozycje. Dodatkową zachętą do kupowania akcji była weekendowa publikacja w magazynie Barron's, "wyroczni" dla amerykańskich inwestorów, przekonującej, że recesja gospodarki nie będzie tak długa jak sugerowała część ekonomistów.
Dużym popytem cieszyły się akcje spółek z branży naftowej. Nastroje poprawił Halliburton, którego wyniki kwartalne okazały się lepsze niż oczekiwano. Pomógł także wzrost notowań ropy. ExxonMobil był najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones. Inwestorzy kupowali również akcje spółek użyteczności publicznej, do czego zachęcało ogłoszenie przez Exelon, największego w USA operatora elektrowni atomowych, oferty przejęcia NRG, drugiego producenta energii elektrycznej w Teksasie. W górę szły notowania American Express, Lockheed Martin i Texas Instruments, które miały po sesji opublikować wyniki kwartalne.