W efekcie optymistycznych nastrojów na zamknięciu wtorkowej sesji średnia przemysłowa Dow Jones rosła o 2,04 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 1,90 proc., zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 1,75 proc.

W maju doszło do spektakularnego odbicia sprzedaży detalicznej. Wzrosła ona o rekordowe 17,7 proc. w ujęciu miesięcznym ponaddwukrotnie przebijając medianę prognoz ekonomistów. Byłby to bardzo pozytywny sygnał, gdyby nie drastycznie niska kwietniowa baza z rekordowym spadkiem, będąca wynikiem zamknięcia gospodarki. Odbicie to jednak odbicie i inwestorzy starali się wykorzystać tę okazję jak najpełniej do podbicia wycen akcji. W ich zapale do zakupów nie przeszkodziły słabsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej, która w maju wzrosła o 1,4 proc. przy medianie oczekiwań na poziomie +3,0 proc.
Poprawa nastrojów odzwierciedliła się również na rynku nieruchomości, na którym indeks cen NAHB podskoczył do 58 pkt przy prognozie 45 pkt i 37 pkt w kwietniu.
Dodatkowe wsparcie, choć patrząc na kontekst nie można mówić o optymizmie, obóz byków znalazł w szefie Fed, który stwierdził, że nadal panuje ogromna niepewność co do terminu w jakim gospodarka stanie na nogi, a bez pewności odnośnie opanowania kolejnych fal pandemii nie ma co liczyć na szybkie uzdrowienie. Powiedział także, że Kongres powinien być gotowy na dodatkowe zwiększenie bodźców stymulujących, i właśnie te słowa strona popytowa wykorzystała do uzasadnienia zakupów akcji.
Wszystkie 11 głównych branż składowych indeksu S&P500 notowało we wtorek dodatnie zmiany, przy czym najmocniejszą okazała się szeroko rozumianej opieki zdrowotnej. W niej szczególnie udany dzień miały walory Eli Lilly, które momentami drożały o ponad 17 proc. Było to zasługą informacji, że zaawansowane badania potwierdzają skuteczność opatentowanej przez koncern terapii Verzenio w leczeniu raka piersi redukując nawrót choroby we wczesnych jej stadiach.