Wyścig na dochodzenie

Adam Sofuł
opublikowano: 10-09-2007, 00:00

Tak jak przylot jaskółek zwiastuje wiosnę, tak wejście partii politycznych do czołówki największych reklamodawców zwiastuje wybory. Trudno określić, kiedy rozpoczęła się obecna kompania wyborcza, najprościej można by stwierdzić, że nie skończyła się poprzednia. Przez minione dwa lata zdarzało się nam oglądać telewizyjne spoty reklamowe partii, jednak zmasowane uderzenie telewizyjnej reklamy jakie go Prawo i Sprawiedliwość dokonało w sierpniu (6 mln zł wg cennika) nie pozostawia wątpliwości — idą wybory.

Rządząca partia zdystansowała polityczną konkurencję, co znajduje również odzwierciedlenie w zaskakująco — zwłaszcza dla opozycji — dobrych notowaniach w sondażach. Czarne bill- boardy Platformy Obywatelskiej nie mają najwyraźniej takiego piorunującego efektu. PiS ruszył do wyścigu jako pierwszy, ale do wyborów jeszcze trochę czasu zostało — trudno będzie utrzymać to tempo przez długie tygodnie.

Podobnie jak przez ostatnie dwa lata na scenie politycznej, tak teraz w rozpoczynającej się kampanii wyborczej tempo nadaje PiS. Inne partie mogły co najwyżej reagować na lepsze lub gorsze pomysły czy wybryki rządzącej jeszcze niedawno koalicji. Wygląda na to, że PiS nie daje sobie odebrać inicjatywy aż do końca — to konkurenci PiS będą musieli doganiać rozpędzoną kampanię rządzącej partii. Determinacja PiS jest godna podziwu, jednak warto zauważyć, że jeśli chodzi o prowadzenie polityki, to sił i inicjatywy wystarczyło ledwie na połowę dystansu.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu