Koszty pożyczki pieniądza pozostają wciąż na rekordowo niskich poziomach. Główna stopa procentowa wynosi 1% i nic nie wskazuje na to, aby EBC podwyższył ją w najbliższym czasie.
Co do tego instrumentu polityki pieniężnej analitycy nie mieli jednak wątpliwości, że zostanie on przy starych poziomach. Rozbieżności były natomiast jeśli chodzi o oczekiwania co do programu skupu obligacji najbardziej zadłużonych krajów strefy euro. Większość spodziewała się kontynuacji programu z zachowaniem dotychczasowych wartości nominalnych, niektórzy wieszczyli jednak, że w obliczu ostatnich turbulencji, EBC może zwiększyć wartość tego programu. Te rozbieżności przyczyniły się do wysokiej zmienności głównej pary walutowej tuż po komunikacie Tricheta w dniu wczorajszym.
Pierwszą reakcją kursu EURUSD na wspomniany komunikat był silny ruch na południe. Ta część rynku, która spodziewała się zwiększenia programu, została bowiem negatywnie zaskoczona przez szefa EBC i zaczęła sprzedawać wspólna europejską walutę. Spadki miały zasięg półtorej figury i kurs dotarł do poziomu 1.3060. Chwilę później nastąpiła jednak reakcja przeciwna. Wszystko na skutek tego, iż Trichet zasugerował, że nigdy wcześniej nie wspominał o górnym limicie dla programu skupu obligacji. Wniosek z tego jest prosty. W każdym momencie program ten może być rozszerzony. Jest to dobra informacja dla euro, które po jej ogłoszeniu z nawiązką odrobiło wcześniejsze straty.
Dzisiaj największą uwagę inwestorów będą zwracały oczywiście dane z rynku pracy w USA. Publikacja ta będzie miała miejsce o 14:30. Wobec dobrych środowych danych przekazanych przez agencję ADP, odczyt lepszy od prognoz jest wysoce prawdopodobny. Jeśli tak by się stało, istotnym pytaniem pozostaje, o ile lepszy będzie ten odczyt. Jeśli umiarkowanie lepszy to skutkiem będzie umocnienie euro do dolara, jeśli natomiast znacznie lepszy, zyskać powinien dolar.
EURPLN
Pojawiły się pogłoski o rzekomej interwencji Ministerstwa Finansów
na rynku walutowym. Sytuacja na wykresie rzeczywiście wskazuje, że nie można
tego wykluczyć. Kurs po dotarciu do poziomu 4.10 silnym ruchem bowiem, odbił się
na południe. Przedstawiciele ministerstwa zaprzeczają jednak tym pogłoskom i
odpierają argument, że chcą w ten sposób poprawić statystyki długu
publicznego.
Tak czy inaczej zaistniała sytuacja wywoła negatywne
konsekwencje dla naszej waluty i będzie hamulcem dla jej umacniania. Powrót do
kanału spadkowego będzie możliwy dopiero po przełamaniu wsparcia 3,.9800.
EURUSD
W dniu wczorajszym kurs głównej pary walutowej po zawirowaniach
związanych z komunikatem EBC ostatecznie wzrósł i zgodnie z naszymi
oczekiwaniami zmierza do linii trendu spadkowego poprowadzonej po maksimach
lokalnych z 4 i 22 listopada. Dopiero jej przełamanie mogło by oznaczać wzrosty
w średnim terminie. Kluczowe będą zapewne dzisiejsze dane z amerykańskiego
rynku pracy. Może się okazać, że będą one znacznie lepsze od oczekiwań, a wtedy
inwestorzy mogą juz powoli zacząć dyskontować trwałą poprawę sytuacji na rynku
pracy w USA i możliwość wycofywania się Rezerwy Federalnej z programu skupu
aktywów. Konsekwencją tego będzie silniejszy dolar.
EURGBP
Para EURGBP znajduje się w kluczowym momencie z punktu widzenia
analizy technicznej. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami kurs dotarł wczoraj do
linii trendu spadkowego. Publikacji fundamentalnych, zarówno ze strefy euro, jak
i z Wielkiej Brytanii w dzisiejszym kalendarzu jest brak. Do przełamania linii
trendu konieczny będzie istotny bodziec fundamentalny, więc prawdopodobieństwo
odbicia w kierunku południowym jest znacznie większe.
USDJPY
Nerwowa sytuacja jaką obserwowaliśmy jeszcze nie tak dawno na parze
USDJPY ostatnio sie uspokoiła. Wzrosty spowodowane umocnieniem dolara na rynku
walutowym, oddaliły konieczność interwencji Banku Japonii. Taki pomysł będzie
ponownie rozważany gdy kurs wróci w okolice 80.00. W ostatnich dniach umocnienie
dolara wyhamowało i kurs wszedł w fazę konsolidacji między 83.37 a 84.39.
Poziomy te będą odpowiednio wsparciem i oporem dla najbliższych notowań pary
USDJPY.
Kamil Rozszczypała