Wysokie opłaty nie pomagają zarządzającym

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 29-03-2013, 00:00

W czwartek w „PB” napisaliśmy, że ze świecą szukać funduszy akcji polskich, które przez ostatnie 5 lat regularnie notowały wyniki lepsze od WIG. Marcin Różowski, analityk Analiz Online, firmy monitorującej rynek TFI, zwraca uwagę, że zarządzający już na starcie są na słabszej pozycji

3 PYTANIA DO MARCINA RÓŻOWSKIEGO, analityka Analiz Online

Pogoń za indeksem to nie lada wyzwanie

1 Dlaczego bicie benchmarku jest dla krajowych zarządzających funduszami akcji tak dużym wyzwaniem?

Warto zauważyć, że zarządzający jest na niekorzystnej pozycji startowej z powodu opłat za zarządzanie funduszem. Często oznacza to, że musi on dodatkowo nadrobić nawet 4 proc., żeby przynajmniej zrównać się z wynikiem indeksu. Aby pogoń za indeksem się udała, zarządzający musi nie tylko bardzo dobrze wybierać spółki, ale również umieć je odpowiednio przeważyć. Niestety, zarówno praktyka na rynkach zachodnich, jak i w Polsce pokazuje, że dla przeważającej większości zarządzających jest to zbyt trudne wyzwanie. Gwoli sprawiedliwości jednak, gdyby pominąć opłatę za zarządzanie, grupa zwycięzców jest szersza, choć nadal niezbyt liczna.

2 Skoro większość funduszy akcji polskich zarabia gorzej niż WIG, to czy nie lepiej kupić sobie ETF?

W Polsce dostępny jest tylko ETF na indeks WIG20. Bywają często na rynku długie okresy, jak np. obecny kwartał, gdzie duże spółki są relatywnie słabsze względem mniejszych. Jeżeli zarządzający zdecyduje w odpowiednim momencie postawić na popularne „misie”, to może zdecydowanie pokonać indeks WIG20. Tegoroczne wyniki funduszu pokazują, że było to możliwe i dosyć szerokiej grupie funduszy to się udało.

3 Czy informacja o tym, że fundusz jest lepszy od benchmarku, powinna być kryterium przy wyborze produktu?

W praktyce może być to jedyne, uproszczone kryterium. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, jaki ten benchmark faktycznie jest. Wiele funduszy przyjmuje za wzorzec np. indeks WIG20, gdy jednocześnie inwestują znaczną część pieniędzy w mniejsze spółki. Benchmark musi odzwierciedlać faktycznie realizowaną politykę inwestycyjną, inaczej jest nic nieznaczącym dodatkiem do karty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane