Wysokie zyski KGHM grożą wzrostem kosztów

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2004-01-08 00:00

W ciągu ostatnich pięciu sesji kurs akcji KGHM Polska Miedź wzrósł prawie o 12 proc., dochodząc podczas wtorkowej sesji do 30 zł. Ostatni raz papiery czołowego światowego producenta miedzi (udział w rynku szacowany jest na 3,5 proc.) tak wysoko wyceniane były w 2000 r. W trakcie wczorajszej sesji cena papierów KGHM wyniosła 29,40 zł (wzrost o 1,4 proc.).

Tylko w ubiegłym roku notowania KGHM wzrosły o 94 proc. Taka zwyżka to efekt dwóch bardzo istotnych czyn- ników. Pierwszy to utrzymujące się od kilku miesięcy bardzo wysokie notowania miedzi na światowych rynkach, które osiągnęły wieloletnie maksima. Drugim czynnikiem, niejako wynikającym z pierwszego, są bardzo dobre rezultaty finansowe lubińskiego kombinatu.

Przyjęte w 2003 r. przez KGHM założenia dotyczące średniorocznej ceny tony miedzi okazały się zbyt ostrożne. Spółka szacowała, że wyniesie ona 1625 USD, tymczasem koszty wydobycia tego surowca przez KGHM wynoszą około 1577 USD. Według tych założeń, zysk na tonie miedzi miał wynosić 48 USD. Obecnie zyski spółki na tonie miedzi idą już w setki dolarów. Różnica wynosi aktualnie około 900 USD.

Nic dziwnego, że bazując na rekordowych notowaniach miedzi inwestorzy z chęcią kupują walory miedziowego kombinatu, który jest jednym z motorów styczniowej hossy. Jednoznacznie potwierdzają to obroty. Ich średnia wartość na sesję wynosi w tym roku po- nad 32,4 mln zł. Dopóki więc cena miedzi będzie rosła, dopóty akcje KGHM mają szansę nadal zwyżkować. Korekta na rynku surowcowym automatycz- nie powinna więc przełożyć się na weryfikację wyceny walorów przedsiębiorstwa.

Wsparciem dla kursu powinny być jednak dobre fundamenty. Wypracowany po trzech kwartałach minionego roku skonsolidowany zysk netto, osiągając wartość 168,7 mln zł, był ponad dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej. W przypadku spółki matki wyniósł on 279,8 mln zł i przekroczył już 250-mln prognozę. Spekulacje rynkowe sugerują, że kombinat mógł zarobić w 2003 r. nawet około 340 mln zł. W dużej mierze będzie to też zasługa poprawy finansów spółek zależnych, przede wszystkim Telefonii Dialog. Nie dość, że pod koniec minionego roku Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało się umorzyć warte 549 mln zł zobowiązania koncesyjne na świadczenie usług telekomunikacyjnych, to dodatkowo operator zredukował na koniec III kwartału stratę netto o blisko 50 proc. — do 110 mln zł.

Medal ma jednak dwie strony. Z jednej są nadspodziewanie dobre wyniki finansowe, z drugiej — bardzo silne związki zawodowe. Już nieraz, przeciwdziałając nastrojom strajkowym, zarząd był zmuszony wysupłać z kasy spółki dodatkowe środki. Ponad 30 mln zł kosztować będzie chociażby 3-proc. podwyżka tegorocznych pensji. Można oczekiwać, że wraz z poprawą kondycji spółki będą też ro- sły żądania związkowców. Grozi to niepełną realizacją procesu restrukturyzacji kosztów.