Wysyp obcych linii martwi polski biznes

Mira Wszelaka
opublikowano: 12-11-2007, 00:00

Krajowi przewoźnicy biją na alarm. Cypryjskie linie nie są jedyne, które przejmują ruch czarterowy nad Wisłą.

Szybko rośnie konkurencja w czarterach

Krajowi przewoźnicy biją na alarm. Cypryjskie linie nie są jedyne, które przejmują ruch czarterowy nad Wisłą.

Po Eurocyprii, której Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) wydał zgodę na wykonywanie rejsów z Polski do krajów trzecich, przyszła kolej na następnych przewoźników.

Puszka Pandory

— Podobne pozwolenia uzyskały Cabo Verde (z Wysp Zielonego Przylądka) i Air Italy. Pierwsza może latać do krajów trzecich, a druga na Kubę i Dominikanę — twierdzi Krzysztof Szymański, wiceprezes Primy Charter (PCh).

Katarzyna Krasnodębska z ULC tłumaczy, że Cabo Verde Airlines złożyły wniosek o zezwolenie ogólne na wykonywanie niereguralnych przewozów handlowych między Polską a Wyspami Zielonego Przylądka (WZP), co stanowi czwartą wolność lotniczą, czyli przywilej zabierania pasażerów, poczty i towarów z przeznaczeniem na terytrorium przynależności statku powietrznego. 8 listopada przewoźnik otrzymał zgodę na wykonywanie przewozów na trasie Sal — Warszawa.

— Włoskiemu przewoźnikowi zostały udzielone zezwolenia pojedyncze na wykonanie przewozów lotniczych na trasach z Warszawy do Varadero (Kuba), Bangkoku (Tajlandia) i Goa (Indii). Umowy bilateralne z tymi państwami nie odnoszą się do przewozów nieregularnych. Air Italy jest przewoźnikiem koncesjonowanym w UE, a w stosunku do podmiotów unijnych, zgodnie z traktatem europejskim, obowiązuje swoboda przepływu usług i przedsiębiorczości — tłumaczy Katarzyna Krasnodębska.

Liczenie strat

Dodaje, że uzasadnienie wydania tego zezwolenia jest tożsame z przypadkiem Eurocyprii (względy ekonomiczne, społeczne i zadowolenie klientów oraz biur podróży). Przedstawiciele krajowych linii czarterowych nie kryją oburzenia.

Dlaczego urząd tak jawnie i ewidentnie działa na szkodę polskich przewoźników — dopytuje w piśmie do Grzegorza Kruszyńskiego, prezesa ULC, Adam Wychowaniec, prezes PCh.

Wtóruje mu drugi krajowy przewoźnik.

— Taka praktyka bezpośrednio uderza w grupę LOT — komentuje Wojciech Kądziołka, rzecznik narodowego przewoźnika.

Przedstawiciele PCh od dłuższego czasu wysyłają pisma do ULC i resortu transportu i liczą straty.

— Kto pokryje blisko 1 mln USD miesięcznych kosztów leasingu nowych samolotów, które przez całą zimę stać będą bezużytecznie, oraz straty wynikłe z anulowania części już zakontraktowanego programu czarterowego na dalekim dystansie. Właśnie otrzymaliśmy pierwsze anulacje 10 lotów do Brazylii, na Kubę i Dominikanę (na listopad i grudzień) w wyniku rozpoczętych operacji Cabo Verde i Air Italy. Straty szacujemy na 1,8 mln USD — informuje Adam Wychowaniec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane