Agenci amerykańskiego wywiadu podali, że przechwycili rozmowy telefoniczne pomiędzy irackimi decydentami, z których wynika, że Saddam Husajn zginął w nalotach aliantów - podała telewizja CBS. Stacja dodała jednak, że z rozmów nie wynika kiedy i gdzie miał zginąć dyktator.
Według CBS, część rozmów wskazuje na śmierć Saddama już podczas nalotu przeprowadzonego pierwszej nocy, mimo że później wielokrotnie pokazywała go iracka telewizja. Inne przesłanki pozwalają przypuszczać, że zginął w poniedziałek, podczas nalotu przeprowadzonego przez bombowce B-1 na restaurację, w której miał przebywać Husajn wraz z synami.
Przedstawiciele amerykańskiego wywiadu podejrzewają, że Saddam nie żyje, choć nie ma na to przekonujących dowodów.
DA