WYWIAD-Polska zmierza ku recesji-Gomułka

12-02-2001, 16:54

Wojciech Moskwa

WARSZAWA (Reuters) - Polskiej gospodarce grozi recesja z powodu zbyt restrykcyjnej polityki monetarnej, a to z kolei stawia pod znakiem zapytania rządowe plany zmniejszenia deficytu ekonomicznego, powiedział w poniedziałek Reuterowi doradca ministra finansów Stanisław Gomułka.

Uważa on, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie musiała w zeszłym roku podnosić stóp procentowych, aby zdusić inflację, która wzrastała głównie z powodu zawirowań na międzynarodowym rynku paliwowym i na rynku żywności.

"Reakcja RPP (na wzrost inflacji) była nerwowa i impulsywna. O ile były co do tego wątpliwości jeszcze pół roku temu, teraz już ich nie ma - zdecydowanie zmierzamy ku recesji" - powiedział Gomułka.

RPP zyskała sobie reputację rygorystycznej, kiedy to od 1999 roku podniosła stopy procentowe o ponad 600 punktów bazowych. Od dłuższego czasu politycy otwarcie krytykują RPP i domagają się jak najszybszej redukcji stóp, która pobudziłaby tempo wzrostu gopsodarczego.

Obecnie stopy procentowe są na poziomie 19-23 procent.

"Bez względu na to czy, RPP obniży stopy w lutym, czy też nie, nie będzie to miało krótkotrwałych efektów, mleko się już rozlało" - powiedział Gomułka, dodając, że szybkie obcięcie może ożywić wzrost w drugiej połowie roku.

ZMNIEJSZENIE DEFICYTU ZAGROŻONE

Gomułka uważa, że tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) w pierwszym kwartale 2001 roku może wynieść prawdopodobnie 0-2 procent wobec 2,3 procent w czwartym kwartale 2000 roku i około 3-4 procent w całym 2001 roku.

Wzrost PKB wyniósł w 2000 i 1999 roku 4,1 procent, a od 1993 roku nie spadł poniżej czterech procent.

Doradca ministra powiedział, że wolniejszy wzrost gospodarczy, poniżej rządowych planów 4,5 procent, może zwiększyć tegoroczny deficyt ekonomiczny o nawet jeden punkt procentowy. Rząd chce, by deficyt ekonomiczny spadł w 2001 roku do 1,8 procent PKB z 2,7 procent w roku ubiegłym.

Gomułka powiedział także, że inflacja rok do roku prawdopodobnie spadnie w grudniu 2001 roku do około 5-7 procent z 8,5 procent na koniec ubiegłego roku. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) założyła cel inflacyjny na koniec tego roku 6-8 procent.

"Cel inflacyjny RPP nie jest zagrożony, gdyż wzrost płac jest ograniczany przez rosnącą stopę bezrobocia, złoty umacnia się, a zewnętrzne szoki, odpowiedzialne za ubiegłoroczny wzrost cen, już zanikają" - pwiedział.

Doradca zauważył również, że wysokie stopy wpływają na umocnienie się złotego, co na dłuższą metę może być niekorzystne dla bilansu płatniczego kraju. Deficyt na rachunku obrotów bieżących zmniejszył się do 6,2 procent PKB z 7,5 procent w 1999 roku.

"Przestrzegam przed niewłaściwą interpretacją danych. Dalsze polepszenie wcale nie jest nieuniknione" - dodał ((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WYWIAD-Polska zmierza ku recesji-Gomułka