WYWIAD-Sektor stalowy potrzebuje 1,8 mld USD

OCEAN COMPANY S.A.
opublikowano: 2002-04-19 17:03

WARSZAWA (Reuters) - Resort gospodarki szacuje, że borykający się z kłopotami polski sektor stalowy będzie prawdopodobnie potrzebować około 1,8 miliarda dolarów funduszy pochodzących z pomocy publicznej i prywatnych inwestycji, żeby wyjść z długoletniej zapaści.

Takie założenia zostaną zaprezentowane Komisji Europejskiej w przyszłym tygodniu jako część programu restrukturyzacji sektora, powiedział w piątek w wywiadzie dla Reutera wiceminister gospodarki Andrzej Szarawarski.

Szarawarski spodziewa się, że Komisja zaakceptuje proponowaną strategię naprawy sektora, co powinno przyczynić się do postępów w negocjacjach akcesyjnych z Unią Europejską.

Unia, do której Polska chce przystąpić w 2004 roku, krytykowała rząd polski za nadmierną pomoc udzielaną państwowym sektorom, w tym hutnictwu stali, co jest niezgodne z regulacjami Unii w obszarze wolnej konkurencji.

"Według naszych szacunków, łącznie pomoc publiczna i inwestycje wyniosą około 1,8 miliarda dolarów" - powiedział wiceminister.

Dodał, że 16 państwowych hut stali wystąpiło o pomoc publiczną na łączną sumę około 3,9 miliarda złotych, głównie w postaci częściowego umorzenia długów i odroczenia spłaty zobowiązań.

Kolejne 3,5 miliarda złotych powinno pochodzić z prywatnych środków. Będą to pieniądze raczej ze strony przyszłych inwestorów strategicznych lub pożyczek bankowych, by w ten sposób zwiększyć konkurencyjność sektora i przywrócić mu zyskowność.

Szarawarski dodał, że Polska chce zaproponować UE utrzymanie zdolności produkcyjnych stali na obecnym poziomie 11 milionów ton rocznie. Na początku lat dziewiędziesiątych zdolności produkcyjne hut wynosiły 20 milionów ton.

Optymalnie, zatrudnienie w sektorze powinno spaść do 28-30 tysięcy z obecnych nieco ponad 32 tysięcy, jednak Szarawarski nie przewiduje gwałtownych redukcji. POŁĄCZYĆ I SPRZEDAĆ

Resort gospodarki pracuje obecnie nad połączeniem w jeden podmiot - Polskie Huty Stali (PHS) - czterech największych hut, w tym Huty Katowice i Huty im. Sendzimira a następnie planuje sprzedać większościowy pakiet w nowej firmy zagranicznemu inwestorowi.

Szarawarski powiedział, że rząd nadal prowadzi rozmowy z holenderskim Ispat International i tak zwanym eurokonsorcjum złożonym z niemieckich Salzigitter i ThyssenKrupp oraz niedawno utworzonym Arcelor w sprawie sprzedaży udziałów w nowym podmiocie.

"Rozmowy są obiecujące. Chcemy wyłonić inwestora w maju i sprzedać mu 51 procent, po uzgodnieniu pakietu inwestycyjnego i socjalnego" - dodał.

Nie wykluczył on jednak ogłoszenia nowego przetargu, jeśli negocjacje nie zakończą się sukcesem.

Część długu, jakie huty wchodzące w skład PHS są winne innym podmiotom z udziałem skarbu państwa zostanie zamienione na akcje holdingu a następnie sprzedane w pierwszej kolejności strategicznemu iwestorowi.

Pozwoli to znacznie zmniejszyć zadłużenie i powinno uzdrowić finanse nowej spółki, powiedział Szarawarski.

"Hutnictwo nie jest w stanie samo tych zobowiązań uregulować. I mamy dwie drogi: albo doprowadzić do upadłości i skasować ten długu, albo dokonać konwersji na akcje i sprzedać je w procesie prywatyzacji" - powiedział Szarawarski.

((Paweł Kozłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))