Wojciech Moskwa
WARSZAWA (Reuters) - Unia Europejska zwróciła się do Polski o dokonanie poważnych zmian w planach restrukturyzacji sektora stalowego, co może stanowić potencjalne zagrożenie dla negocjacji akcesyjnych, powiedział w poniedziałek prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK).
Cezary Banasiński dodał jednak, że Polska dokonała znaczącego postępu w dostosowaniu sytuacji w specjalnych strefach ekonomicznych do zasad obowiązujących w Unii Europejskiej.
Polska chce zamknąć rozdział negocjacji dotyczący konkurencji w październiku.
Banasiński powiedział, że UE zakwestionowała polskie plany umorzenia przez państwo długów hut bez jednoczesnego zaprezentowania "wiarygodnej propozycji restrukturyzacyjnej", która miałaby na celu obniżenie mocy produkcyjnych i dostosowanie jej do kurczącego się światowego popytu na stal.
"Polska musi teraz przedstawić sposób na restrukturyzację polegający na jednoczesnym oddłużeniu sektora stalowego i zmniejszeniu jego mocy produkcyjnych" - powiedział Banasiński w wywiadzie dla Reutera. Powołany przez UE audytor przedstawi swoją ocenę polskich propozycji 6 września.
Banasiński dodał, że Komisja Europejska zwróciła się do Polski o wprowadzenie zmian w planach przedstawionych przez 16 polskich hut. Polska chce, by UE zaakceptowała plan pomocy dla hut, o łącznej wartości 1,8 miliarda dolarów.
Polskie huty, które rząd chce w większości połączyć, a następnie sprzedać bogatemu inwestorowi są zadłużone łącznie na około 10 miliardów złotych (2,41 miliarda dolarów). Ich sprzedaż spadła w ubiegłym roku o 16 procent, do 8,8 miliona ton.
Polska początkowo chciała utrzymać produkcję na poziomie 11 milionów ton wobec 20 milionów 10 lat temu.
Pomimo różnic w kwestii stali Banasiński, który w ubiegłym tygodniu odwiedził Brukselę, powiedział że Polska osiągnęła wstępne porozumienie w sprawie ograniczenia ulg podatkowych dla firm działających w specjalnych strefach ekonomicznych.
W ramach tego porozumienia małe i średnie firmy działające obecnie w strefach będą miały czas do 2011 roku, by dostosować się do uregulowań obowiązujących powszechnie w Unii.
Strefy, otwarte w 1997 roku oferują firmom, które zwiększają inwestycje i zatrudnienie zwolnienie od podatków do 2007 roku i 50-procentową ulgę podatkową do 2017 roku.
W przypadku większych firm zwolnienia podatkowe spadną do 75 procent wartości inwestycji i tak jednak będzie to więcej niż 50 procent zakładane przez UE. Firmy z sektora motoryzacyjnego będą mogły liczyć na pomoc państwa w wysokości 30 procent wartości inwestycji, czyli dwukrotnie więcej niż w UE.
"Firmy działające w strefach będą musiały zgodzić się na zmiany. Niewykluczone jednak, że będą się domagały rekompensat" - powiedział Banasiński. "Wydaje się, że unijne firmy, które zainwestowały w strefach nie wycofają się z nich. Mam natomiast wątpliwości co do takich firm jak (japońskie) Toyota i Isuzu" - dodał.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))