Członkowie RPP chwalą ostatnie podwyżki i nie wykluczają kolejnych. Stopy nie muszą jednak wzrosnąć już w lipcu.
Mirosław Pietrewicz i Dariusz Filar z Rady Polityki Pieniężnej (RPP) nie wykluczają kolejnych podwyżek stóp.
— Dane pokazują, że wcześniejsze decyzje o zaostrzaniu polityki monetarnej były słuszne, a dalsze podwyżki mogą następować, choć niekoniecznie stopy wzrosną w lipcu — mówi Mirosław Pietrewicz.
Podobnego zdania jest Dariusz Filar.
— Mamy podręcznikowe zjawisko narastania presji inflacyjnej. Czekanie, aż to się zrealizuje w postaci wyższej inflacji, byłoby błędem, bo wtedy koszty jej ograniczenia okazałyby się dużo wyższe niż koszty zapobiegania tym zjawiskom. Podjęte decyzje o podwyżce stóp wybiegają w przyszłość — uważa Dariusz Filar.
Jego zdaniem, kolejne kroki RPP zależą od wyników II kwartału, wzrostu PKB i płac w całej gospodarce, a następnie od kształtowania się oczekiwań inflacyjnych.
— Gdyby inflacja pod koniec roku zaczęła iść w górę, a oczekiwania inflacyjne nadal miałyby charakter adaptacyjny, wymagałoby to prawdopodobnie działania — uważa.