Wyższy potencjał obligacji śmieciowych

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2013-05-22 15:27

Banki JPMorgan Chase oraz Barclays podniosły rekomendacje dla amerykańskich obligacji korporacyjnych o podwyższonym ryzyku, po tym jak od kryzysu finansowego z 2008 r. papiery przynosiły stopy zwrotu sięgające średnio 21 proc. rocznie.

- Papiery o ratingach spekulacyjnych są wciąż niedowartościowane na tle innych obligacji ze względu na niski odsetek bankructw i niską zmienność notowań – ocenili w raporcie stratedzy banku JPMorgan.

Bank obstawia, że obligacje o ratingach spekulacyjnych (tzw. obligacje śmieciowe) zakończą rok na 10 proc. plusie, choć do niedawna przewidywał 7-8 proc. zwyżki. Tymczasem Barclays zapowiada 8 proc. umocnienie, dwukrotnie wyższe niż to, którego spodziewał się do niedawna. Napływ kapitału na rynek napędza wyjątkowo łagodna polityka światowych banków centralnych, na czele z Bankiem Japonii i amerykańską Rezerwą Federalną.

- Choć tworzony przez Barclays indeks obligacji o podwyższonym ryzyku w swojej 23 letniej historii nigdy nie przyniósł zysków mieszczących się w przedziale 6 – 10 proc. [zwykle przynosił albo wysokie zyski, albo straty – red.], to w tym roku może być inaczej – zapowiada Barclays.

Jak wynika z danych banku BofA Merrill Lynch, rentowności obligacji śmieciowych spadły do 5,98 proc., co oznacza, że inwestorzy zadowalają się rekordowo niskim wynagrodzeniem za ponoszone ryzyko. Od początku roku amerykańskie papiery śmieciowe zyskały 5,3 proc. Inwestujący w nie część portfela Pioneer Obligacji Dolarowych Plus FIO dał zarobić 6,9 proc., najwięcej z oferowanych przez polskie towarzystwa funduszy obligacji amerykańskich, do czego walnie przyczyniło się 4,3 proc. umocnienie dolara.