Wyzwanie motywuje bardziej niż pieniądze

Agnieszka Ostojska
05-01-2001, 00:00

Wyzwanie motywuje bardziej niż pieniądze

Menedżerowie chcą pracować u siebie

Piastujących najwyższe stanowiska najtrudniej zmotywować. Bodźcem mobilizującym do efektywniejszej pracy wcale nie są pieniądze. Menedżerowie cenią sobie wyzwanie, związane z podejmowaną pracą.

Kadra wyższego szczebla zarabia dużo. Dlatego też trudniej jest ją zmotywować do większego wysiłku, a jeszcze trudniej do pozostania w danej firmie przez dłuższy czas. Akcjonariusze i właściciele starają się wymyślić taki system motywacyjny, który wiązałby menedżera z firmą na dłużej.

— Gdy pracownik osiągnie poziom dochodów, który go zadowala, podwyżka o kilkaset czy czasem nawet o kilka tysięcy złotych nie ma już większego znaczenia. Dla pracodawcy następnym krokiem jest zapewnienie menedżerowi dodatkowych świadczeń, które będą w jakiś sposób wyróżniały jego współpracę z daną firmą. Są to np. darmowa opieka medyczna dla menedżera i jego rodziny, służbowy samochód, własny gabinet czy opłacanie czesnego w szkole jego dzieci. Są to tak zwane złote kajdanki, mające na celu przywiązanie danej osoby do firmy — wyjaśnia Piotr Wielgomas, prezes firmy Bigram.

Przyznaje jednak, że tego typu narzędzia są skuteczne niezbyt długo, ponieważ są stosowane przez większość firm. Menedżerowie przyzwyczaili się do troskliwości pracodawców i zaczynają postrzegać dodatkowe świadczenia jako pewien standard.

Udział w zyskach

Jednym z częściej wykorzystywanych narzędzi motywacyjnych dla menedżerów jest organizacja dla nich i ich rodzin tak zwanych incentive travel.

— Są to specjalne wyjazdy w egzotyczne miejsca. Ze względu na wysokie koszty mało kto pozwala sobie na tego typu imprezy prywatnie. Mają one specjalnie opracowany program, który ma służyć realizacji ściśle określonego celu, np. integracji kadry zarządzającej — tłumaczy Piotr Wielgomas.

Zawodowi menedżerowie są zwykle wynajmowani przez właścicieli firm do efektywnego zarządzania. Coraz częściej są oni zainteresowani możliwością rzeczywistej partycypacji w rozwoju firmy.

— Najwydajniej pracuje się na swoim. Dlatego też przedsiębiorstwa coraz częściej oferują swoim menedżerom opcje na zakup akcji lub też udział w zyskach. W ten sposób oprócz poczucia własności uzależnia się również dochody od efektów pracy — tłumaczy Agnieszka Flis, partner w Banku Kadr Test, firmy doradztwa personalnego.

Zauważa ona również, że coraz bardziej liczą się perspetywy dalszego indywidualnego rozwoju.

— Jeżeli praca jest dobrze płatna, ale pozostawia zarządzającego przez cały czas z tymi samymi kompetencjami, to z czasem staje się mało interesująca — dodaje.

Możliwość rozwoju

Oprócz szkoleń i możliwości awansu, dla menedżera istotną rolę odgrywa również swoboda w podejmowaniu decyzji.

— Ważny jest sposób formułowania zadań. Umożliwienie samodzielnego planowania wydatków w systemie rocznym czy też wolna ręka w doborze kadry jest dla menedżera dowodem na to, że traktuje się go jako kompetentną osobę. Poszerzanie zakresu odpowiedzialności, a nawet zmieniające się tytuły przed nazwiskiem pozytywnie wpływają na menedżera. Metoda odwołująca się do próżności jest w takich przypadkach najskuteczniejsza — wyjaśnia Piotr Kociołek z Beaver MPS Managemet.

Dodaje, że większość menedżerów lubi wyzwania. Są to osoby lubiące rozkręcać interes, ale po osiągnięciu przez firmę stabilnej sytuacji, wycofują się, szukając nowych możliwości. Lubiąca wyzwania kadra kierownicza postrzega często fuzję jako szansę na swój indywidualny rozwój. W tej sytuacji awans wiąże się z większymi kompetencjami.

Poszukiwanie ideału

Ludzie na kierowniczych stanowiskach są często wizjonerami, stale poszukującymi ideału. Dlatego też menedżer musi widzieć przed sobą cel oraz wiedzieć, co otrzyma, jeżeli ten cel osiągnie.

— Aby związać menedżera z firmą stawia się przed nim zadanie, którego realizacja jest możliwa w dłuższym okresie. Może to być zwiększenie udziału w rynku, aby zapewnić własnej firmie większe znaczenie. Dla żądnych wyzwań menedżerów dużą wartość stanowią wszelkiego rodzaju działania innowacyjne na rynku. Jeżeli mają wdrożyć nowy system, zastosować zupełnie nową technologię produkcji, to wyzwanie, mimo że zwykle ryzykowne, jest przez nich podejmowane — wyjaśnia Wiesław Gawlik, senior konsultant z Neumann Institute.

Przyznaje, że motorem jest tutaj zwykle świadomość, że gdy założony cel zostanie osiągnięty, to cały splendor spadnie na nich. Rzadko kiedy menedżerowie biorą pod uwagę możliwość porażki.

Agnieszka Ostojska

a.ostojska@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Ostojska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Wyzwanie motywuje bardziej niż pieniądze