Unia Europejska, która domaga się przerzucenia części ciężaru pomocy na depozytariuszy, uważa Cypr za specjalny przypadek. Kraj ma bliskie kontakty z Rosją, a tamtejsze depozyty w dużej części pochodzą od rosyjskich klientów (dlatego w pierwszej kolejności rząd szukał pomocy w Moskwie). Jak jednak podkreślają analitycy Danske Banku, podkreślanie odmienności Cypru nie musi zabezpieczyć przed obawami posiadaczy depozytów w innych krajach.
- Jeżeli problemy hiszpańskich banków okażą się większe niż dotychczas sądzono, to ten kraj też może zostać uznany za specjalny przypadek – zauważają specjaliści banku w raporcie datowanym na poniedziałek.
Dlatego, zdaniem duńskiej instytucji, posiadacze depozytów bankowych w innych krajach mogą zacząć obawiać się, że ich rządy wezmą przykład z Cypru i zdecydują się na podobne rozwiązanie. Skutek może być taki, że zaczną wycofywać z banków pieniądze, które i tak są tam bardzo nisko oprocentowane. Wśród możliwych skutków zamieszania na Cyprze, bank obawia się również wywołania mocniejszej korekty na giełdach.
- Jeżeli inwestorzy dojdą do wniosku, że kryzys zadłużenia jest już w największej części za nami, rynki uspokoją się po pierwszej negatywnej reakcji. Jeżeli jednak tak się nie stanie, możemy być świadkami rozpoczęcia dłuższego okresu, kiedy inwestorzy będą stronić od ryzyka – wynika z raportu.
Zdaniem specjalistów, nawet jeżeli inne rynki się ustabilizują, Cypr może być dobrym pretekstem do 5 – 10 proc. cofnięcia na rynkach akcji. Gdyby jednak tamtejszy parlament nie doszedł do szybko do porozumienia i wakacje bankowe były dalej przedłużane, Danske Bank nie wyklucza prawdziwej wyprzedaży na rynkach aktywów krajów peryferyjnych.
- Jeżeli rentowności obligacji skarbowych sięgną niepokojących pułapów, Hiszpania lub Włochy mogą być zmuszone do poproszenia o pomoc, a EBC będzie musiał interweniować ze znaczną siłą, nim uda się uspokoić rynki – przewiduje Danske Bank.
„Wzrosło ryzyko paniki bankowej”
opublikowano: 2013-03-18 13:47
Zwiększone ryzyko panik bankowych, nawet 10 proc. korekta na giełdach akcji oraz pogłębienie kłopotów innych krajów peryferyjnych – to według Danske Banku możliwe skutki planowanego na Cyprze specjalnego podatku od depozytów.