„Wzrosło ryzyko paniki bankowej”

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2013-03-18 13:47

Zwiększone ryzyko panik bankowych, nawet 10 proc. korekta na giełdach akcji oraz pogłębienie kłopotów innych krajów peryferyjnych – to według Danske Banku możliwe skutki planowanego na Cyprze specjalnego podatku od depozytów.

Unia Europejska, która domaga się przerzucenia części ciężaru pomocy na depozytariuszy, uważa Cypr za specjalny przypadek. Kraj ma bliskie kontakty z Rosją, a tamtejsze depozyty w dużej części pochodzą od rosyjskich klientów (dlatego w pierwszej kolejności rząd szukał pomocy w Moskwie). Jak jednak podkreślają analitycy Danske Banku, podkreślanie odmienności Cypru nie musi zabezpieczyć przed obawami posiadaczy depozytów w innych krajach.

- Jeżeli problemy hiszpańskich banków okażą się większe niż dotychczas sądzono, to ten kraj też może zostać uznany za specjalny przypadek – zauważają specjaliści banku w raporcie datowanym na poniedziałek.

Dlatego, zdaniem duńskiej instytucji, posiadacze depozytów bankowych w innych krajach mogą zacząć obawiać się, że ich rządy wezmą przykład z Cypru i zdecydują się na podobne rozwiązanie. Skutek może być taki, że zaczną wycofywać z banków pieniądze, które i tak są tam bardzo nisko oprocentowane. Wśród możliwych skutków zamieszania na Cyprze, bank obawia się również wywołania mocniejszej korekty na giełdach.

- Jeżeli inwestorzy dojdą do wniosku, że kryzys zadłużenia jest już w największej części za nami, rynki uspokoją się po pierwszej negatywnej reakcji. Jeżeli jednak tak się nie stanie, możemy być świadkami rozpoczęcia dłuższego okresu, kiedy inwestorzy będą stronić od ryzyka – wynika z raportu.

Zdaniem specjalistów, nawet jeżeli inne rynki się ustabilizują, Cypr może być dobrym pretekstem do 5 – 10 proc. cofnięcia na rynkach akcji. Gdyby jednak tamtejszy parlament nie doszedł do szybko do porozumienia i wakacje bankowe były dalej przedłużane, Danske Bank nie wyklucza prawdziwej wyprzedaży na rynkach aktywów krajów peryferyjnych.

- Jeżeli rentowności obligacji skarbowych sięgną niepokojących pułapów, Hiszpania lub Włochy mogą być zmuszone do poproszenia o pomoc, a EBC będzie musiał interweniować ze znaczną siłą, nim uda się uspokoić rynki – przewiduje Danske Bank.