Wzrosły obroty u bukmacherów

Aleksandra Łukaszewicz
  • Aleksandra Łukaszewicz
opublikowano: 04-02-2021, 14:57

Mimo pandemicznych trudności firmy bukmacherskie wygenerowały rekordowe obroty przekraczające 7,2 mld zł w 2020 r.

W trakcie lockdownu lokale stacjonarnego przyjmowania zakładów zostały zamknięte, a po ich ponownym otwarciu ruch nie wrócił do poziomu sprzed pandemii. Część klientów przeniosła się do internetu. Nie bez znaczenia pozostało także zawieszenie rozgrywek sportowych. Wiosną Milenium, jeden z najstarszych graczy na rynku, zawiesił swoją działalność, a Totolotek zapowiedział wycofanie się z przyjmowania zakładów w punktach stacjonarnych na początku 2021 r.

– W obliczu tej trudnej sytuacji nie poradził sobie Totolotek, który niedawno ogłosił zamknięcie wszystkich swoich punktów stacjonarnych. Obronili się jednak liderzy - mówi Katarzyna Mikołajczyk, prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie.

Obroty na rynku bukmacherskim wzrosły o 7,5 proc., ale ich dynamika wyraźnie zmalała. STS, spółka utrzymująca się kolejny rok na pozycji lidera, zwiększyła swoje udziały w rynku o 0,7 pkt proc. (45,8 proc.). Wzrosły także jej przychody - 3,32 mld zł wobec 3,08 mld zł w 2019 r. Na drugim miejscu uplasowała się Fortuna, której przychody wyniosły 2 mld zł (spadek o ok 0,1 mld zł), a podium zamknął Forbet, zwiększając swój udział w rynku o 0,6 pkt proc. do 6,6 proc.

W ubiegłym roku do budżetu państwa wpłynęło ponad 800 mln zł z tytułu podatku od gier. Zarówno wysokość odprowadzanych przez branżę podatków jak i przychody licencjonowanych podmiotów byłby wyższe, gdyby nie firmy działające w szarej strefie, ocenia Graj Legalnie, stowarzyszenie działające na rzecz poprawy sytuacji legalnych firm bukmacherskich w Polsce. Wielkość szarej strefy szacowana jest na kilkadziesiąt procent.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane