Polityczna bomba nie zaszkodziła złotemu. Polska waluta pokazała wczoraj swoją siłę, odrabiając część strat, szczególnie w relacji do dolara, który kosztował 2,7580 zł. Mocno trzymało się euro, wyceniane na 3,7680 zł. Duży udział miał w tym rosnący kurs tej waluty za granicą.
Inwestorzy starali się zachowywać spokój, analizując drogi wyjścia z politycznego pata. Dwa najbardziej prawdopodobne rozwiązania — wybory i rząd mniejszościowy, szukający poparcia PO, w długiej perspektywie powinny być korzystne dla gospodarki. Pieniądze nie lubią niepewności. Dlatego nasza waluta może jeszcze nieco ucierpieć na zamieszaniu i z powodu zyskującego przed posiedzeniem Banku Japonii jena. Jednak długoterminowy trend wzrostowy złotego nie jest zagrożony. Poziomy 3,7750 zł i 2,7750 zł powinny powstrzymywać wzrost euro i dolara.
Kamil Gaworecki
DM TMS Brokers