Wzrosty na GPW mogą trwać kilka miesięcy
Od dwóch dni na warszawskiej giełdzie trwa szaleństwo zakupów. W ocenie analityków, jest to zasługa funduszy emerytalnych oraz zagranicznych inwestorów. Ich zdaniem, to zalążek poważniejszego odbicia. W ciągu kilku miesięcy indeks WIG 20 może osiągnąć poziom 1300-1500 punktów.
Wystarczyły dwie sesje, by WIG podskoczył o 7,3 proc., indeks WIG 20 o ponad 10,1 proc., a TechWIG o blisko 14,5 proc. Tak silny wzrost akcji notowanych na GPW przyszedł w dosyć niespodziewanym momencie. Wszystko dzieje się tuż po wybuchu wojny w Afganistanie i przy dosyć spokojnym zachowaniu światowych giełd. Tymczasem silniejsza niż ostatnie wydarzenia na świecie okazała się wiara inwestorów w odwrócenie trendu na rodzimej giełdzie.
— Wreszcie przyszło odreagowanie spadków, z którymi mieliśmy do czynienia od wielu miesięcy. Na giełdach światowych obserwowaliśmy wyraźne odbicie pod koniec września i na początku października. U nas odreagowanie przyszło z opóźnieniem — przyznaje Sebastian Buczek, doradca inwestycyjny ING IM Polska.
Choć poziom obrotów przy tak dużej skali wzrostów nie jest zbyt wysoki, to specjaliści uspokajają, że już niedługo może on znacznie się zwiększyć.
— Spodziewam się gwałtownego wzrostu obrotów po przekroczeniu przez WIG 20 poziomu 1200 punktów — szacuje Sławomir Dębowski, analityk COK BH.
Fundusze w natarciu
Atrakcyjny poziom notowań wielu blue chipów warszawskiej giełdy mógł przyciągnąć na rynek kapitał polskich i zagranicznych instytucji.
— Nie ma wątpliwości, że poziom notowań wielu naszych spółek był żenująco niski. Przede wszystkim atrakcyjne dla inwestorów okazały się lokomotywy naszej giełdy. Skoncentrowany popyt na dużych spółkach może sugerować, że na rynek wchodzą instytucje finansowe. Należy oczekiwać, że fundusze emerytalne wykazują większą aktywność. Równie prawdopodobny jest powrót kapitału zagranicznego na warszawski parkiet — przyznaje Bogusław Taźbirek, analityk PBK AM.
Poza przesłankami wynikającymi z analizy technicznej racjonalnym wytłumaczeniem ostatnich wzrostów jest zawiązanie się koalicji rządowej SLD-UP z PSL.
Optymistyczna przyszłość
Analitycy bardzo poważnie rozważają możliwość kontynuacji dalszych wzrostów, co nie wyklucza występowania po drodze korekt. Choć na razie brakuje ku temu przesłanek fundamentalnych, to już za kilka tygodni mogą one się pojawić.
— Dalszy rozwój sytuacji na rodzimym rynku kapitałowym będzie w dużej mierze zależał od sytuacji na zagranicznych rynkach oraz przebiegu działań wojennych. Jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to inwestorzy raczej optymistycznie mogą patrzeć w przyszłość — ocenia Bogusław Taźbirek.
Zdaniem Sławomira Dębowskiego, sytuacja na warszawskim parkiecie wygląda optymistycznie.
— Już wtorkowa sesja pokazała, że powinniśmy liczyć się z kontynuacją wzrostów. Oczekuję, że w perspektywie kilku miesięcy WIG 20 osiągnie 1300-1500 punktów — podkreśla Sławomir Dębowski.