Wzrosty na GPW wyhamowały, w piątek możliwa korekta

opublikowano: 2002-08-22 17:12

WARSZAWA (Reuters) - Po znacznych wzrostach, które stały się udziałem warszawskiej giełdy w środę, w czwartek przez dużą część sesji nadal panowały wzrosty. Rozpędu wystarczyło jednak jedynie na kilka godzin i główny indeks powrócił do poziomu ze środy. Skończyły się pieniądze od zagranicy, skończyły się i wzrosty, komentują maklerzy.

Zdaniem uczestników rynku piątek może przynieść realizację zysków. Nie ma co liczyć, że środowy wzrost o ponad cztery procent przerodził się w trwały trend. W czwartek WIG20 spadł o 0,1 procent do 1.118,8 punktu. Obroty wzrosły jednak do 353 milionów złotych z 275 milionów złotych na poprzedniej sesji.

"Skończyły się zlecenia z zagranicy i od polskich inwestorów i gdzieś od godziny 14.00 indeks zaczął się osuwać. Można się było tego spodziewać, bo za wczorajszą zwyżką nie stały żadne infrmacje, a jedynie przesłanki techniczne" - powiedział Paweł Karczewski, makler z DB Securities.

Indeks, któremu w środę z łatwością udało się pokonać psychologiczną barierę 1100 punktów, będzie starał się teraz przebić kolejną na poziomie 1200 punktów, uważają specjaliści.

Gros wzrostów przypadło w czwartek na pierwszą część notowań, gdy do kupowania przystąpiły średniej wielkości krajowe fundusze emerytalne i inwestycyjne, które uznały, że po środowej zwyżce ich portfele są niedoważone względem konkurencji. Natomiast biura maklerskie realizowały końcówki zleceń ze środy.

"Skończyły się pieniądze i skończyły się wzrosty" - skomentował Karczewski.

Choć dzień dobrze zaczął się i dla TPSA i dla PKN Orlen, to jednak na zamknięciu ich kursy zniżkowały odpowiednio o 0,4 procent do 12,6 złotego i 0,3 procent do 16,6 złotego.

Na poprzedniej sesji liderem wzrostów był PKN Orlen, którego kurs zyskał 8,2 procent rosnąc do 16,55 złotego. Przecenione, częściowo z powodu słabych wyników, akcje koncernu kupowali bowiem zarządzający funduszami emerytalnymi oraz zagraniczni inwestorzy.

Merrill Lynch, który utrzymał średnioterminową rekomendację "neutralnie" i długoterminową "kupuj" dla PKN ocenił, że 25-procentowy spadek wartości akcji w okresie 5 czerwca - 20 sierpnia jest nieuzasadniony, nawet biorąc pod uwagę wyniki. Merrill uważa, że PKN jest niedoszacowany w porównaniu z węgierskim MOL.

"Oceniamy, że akcje PKN mają potencjał wzrostowy, mimo stosunkowo słabych fundamentów i niepewności co do strategii firmy i możliwości jej realizacji przez zarząd" - napisał w raporcie datowanym na 22 sierpnia Anatoli Kaminov, analityk Merrill Lynch.

Początek czwartkowej sesji przyniósł też wzrost kursu Softbanku, który zyskał siedem procent. Gazeta Puls Biznesu napisała, że ComputerLand i Softbank mogą się połączyć, ale jednocześnie opublikowała dementi przedstawicieli obu spółek.

Ostatecznie rynek zmarginalizował artykuł gazety i w efekcie Softbank zakończył sesję 0,4-procentowym wzrostem do 12,5 złotego, zaś Computerland na poziomie ze środowego zamknięcia, czyli 105 złotego. ((Olga Markiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))