
Na około dwie godziny przed startem Wall Street kontrakty na indeks DJ IA drożały o 0,60 proc. Futures na wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,56 proc. zaś na Nasdaq 100 o 0,33 proc.
O przebiegu czwartkowej sesji bezsprzecznie przesądzić mogą najnowsze dane o inflacji cen konsumpcyjnych w amerykańskiej gospodarce we wrześniu. Między innymi na ich podstawie Rezerw Federalna podejmie decyzje o kolejnych krokach w swojej polityce monetarnej.
Rynek spodziewa się, że inflacja CPI w niektórych elementach znowu przyspieszy. Wskaźnik cen konsumpcyjnych liczony ogółem ma – wg prognoz – wzrosnąć o 0,2 proc. w porównaniu z sierpniem i o 8,1 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
W ujęciu bazowym, bez uwzględniania cen energii i żywności CPI ma zwiększyć się o 0,5 proc. m/m i 6,5 proc. r/r.
Wczorajsze dane o inflacji producenckiej niemile zaskoczyły. Ceny producentów w USA wzrosły we wrześniu bardziej niż oczekiwano przy silnym wzroście kosztów usług i towarów, co sugeruje, że inflacja może przez jakiś czas pozostać na wysokim poziomie.
W dzisiejszym kalendarium warto też odnotować cotygodniowy odczyt dotyczący zmiany sytuacji w obszarze bezrobocia, zaś dla rynku surowcowego istotny może okazać się raport o zmianie zapasów ropy i paliw.
W przedsesyjnym handlu spore zainteresowanie inwestorzy wykazują w stosunku do akcji czołowych przewoźników. Obserwatorzy rynku podkreślają, że cieszą się największym popytem od trzech lat. To m.in. zasługa optymistycznej prognozy linii lotniczej Delta. Przewoźnik spodziewa się, że wypracuje zysk również w czwartym kwartale, w przeliczeniu na akcję ma sięgnąć od 1 do 1,25 USD. Wyższe niż w jeszcze „normalnym” przedcovidowym, czwartym kwartale 2019 r. mają być przychody spółki. W rezultacie cena akcji rośnie momentami o ponad 5 proc.
