Xevin ratuje Grono

Karol Jedliński
opublikowano: 04-03-2011, 00:00

Mamy biznesowy pomysł na dawną gwiazdę serwisów społecznościowych — zapewnia nowy właściciel.

Widmo upadłości serwisu się oddala

Mamy biznesowy pomysł na dawną gwiazdę serwisów społecznościowych — zapewnia nowy właściciel.

Grono.net — pamiętacie to jeszcze? O zgasłej gwieździe serwisów społecznościowych na pewno pamiętają wierzyciele. Od kilku tygodni przedstawiciele i inwestorzy serwisu gorączkowo szukali inwestora, by mieć mocne argumenty w rękach przed wtorkową rozprawą upadłościową. Nie powiodły się negocjacje z Tro Media notowanym na New Connect i Redefine, kontrolowanym przez Polsat właścicielu Ipli. Sprawa rozbija się o kilkaset tysięcy złotych długów i kilkaset tysięcy na rozruch serwisu w nowej odsłonie.

Odważni faceci

Wziąć na barki ciężar Grona zdecydował się wczoraj fundusz Xevin Investments. To ten sam podmiot, który ostatnio przejął serwis zakupów grupowych Cuppon, a przy tym kontroluje czwartą część Red Sky, zarabiającego w sieci 3 mln zł rocznie.

— Negocjacje były krótkie, ale intensywne. Więcej będziemy komunikować po wtorkowej rozprawie. Liczymy, że zakończy się ona orzeczeniem korzystnym dla Grona — zaznacza Marek Rusiecki, członek zarządu Xevin Investments.

Dzięki temu, że Xevin przetrzymał dotychczasowych właścicieli Grona przy stole do niemal ostatniej chwili, uzyskał kontrolę nad niemal całością udziałów w serwisie za całkiem niewielkie pieniądze. Problem w tym, że na rynku powszechne jest przekonanie, że przyszłość to Facebook, Goldenline, Twitter i Nasza-Klasa. Dlatego też nikt nie palił się do kupowania generującego straty serwisu.

— Być może to kwestia biznesowej odwagi i pomysłów, które mamy — kwituje Marek Rusiecki.

Perełka Intela

W 2007 r. wydawało się, że Grono jest skazane na sukces. W firmie pojawiło się inwestycyjne ramię światowego giganta rynku procesorów — Intela. Za niecałe 10 proc. akcji polskiej firmy Intel Capital zapłacił 6,2 mln zł, co dawało wycenę całej spółki na poziomie aż 68,5 mln zł. Dla porównania: w tym samym czasie fundusz European Founders odkupił od jednego z założycieli 20 proc. Naszej-Klasy przy wycenie całego serwisu na poziomie 15 mln zł. Dziś role się odwróciły. W grudniu 2010 Grono miało niecałe 2 miliony użytkowników (12. miejsce w kategorii serwisów społecznościowych). To więcej od Goldenline, Twittera czy MySpace ale mniej od peb.pl czy akazoo.pl. Lider — Nasza-Klasa ma niemal 12,3 mln użytkowników. Gdy jesienią 2009 r. do spółki mającej kłopoty trafili Waldemar Mierzejewski i Bogdan Wiśniewski, dwaj inwestorzy dobrze znani w branży, wydawało się, że szybko wyczarują kolejne wsparcie finansowe i nauczą Grono generować zyski. Plan powiódł się częściowo. Spółka ścięła koszty i zaczęła zwiększać wpływy. Widocznie nie na tyle szybko, by spłacić zaległości. Stąd decyzja o szybkiej sprzedaży. Dotychczasowi akcjonariusze Grona nie chcieli wczoraj komentować transakcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu