Xi wzywa kraje Azji do otwartości

  • PAP
opublikowano: 15-05-2019, 09:47

Historycznie cywilizacja chińska cechuje się otwartością, a Chiny będą się dalej otwierać na świat – przekonywał w środę w Pekinie prezydent ChRL Xi Jinping w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu od ostatniej eskalacji wojny handlowej z USA.

Pekin i Waszyngton od 10 miesięcy uwikłane są w spór handlowy, w ramach którego ocliły już wzajemny eksport wart miliardy dolarów rocznie. W poniedziałek Chiny ogłosiły, że w czerwcu wprowadzą dodatkowe cła na sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych towary warte 60 mld dolarów rocznie w odwecie za podniesienie przez USA karnych taryf na produkty chińskie warte 200 mld dolarów rocznie.

Zobacz więcej

Xi Jinping

ARC

Przemawiając na zorganizowanej przez chińskie władze Konferencji Dialogu Cywilizacji Azjatyckich, Xi nie odniósł się wprost do napięć handlowych z USA. W swoim wystąpieniu skupił się na przedstawieniu Chin jako kraju niezagrażającego innym i otwartego na świat.

Chińska cywilizacja to „system otwarty”, który historycznie angażował się w wymianę i uczył od innych kultur, w tym buddyjskiej, marksistowskiej i islamskiej – powiedział prezydent. Zapewnił, że jego kraj będzie w dalszym ciągu się otwierał.

Xi ocenił również, że żaden kraj nie może rozwijać się w izolacji, co według komentatorów mogło być odniesieniem do polityki „Ameryka przede wszystkim”, prowadzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. „Cywilizacje stracą witalność, jeśli kraje powrócą do izolacji i odetną się od reszty świata” - powiedział Xi, wyrażając nadzieję, że „wszystkie kraje będą przywiązane do idei otwartości”.

Chiński prezydent nie podał jednak nowych szczegółów na temat konkretnych kroków w kierunku dalszego otwarcia Chin na świat. Wspomniał jedynie o planie promowania turystyki w Azji, ale również w tym przypadku nie podał szczegółów – zauważa agencja Reutera.

Według ekspertów odkąd w 2012 roku Xi przejął stery w rządzącej krajem niepodzielnie Komunistycznej Partii Chin (KPCh), chińskie władze konsekwentnie zacieśniają kontrolę nad obywatelami we wszystkich dziedzinach życia. Zaostrza się cenzura internetu i wydłuża lista zablokowanych w Chinach serwisów, na której znajdują się popularne zachodnie portale społecznościowe i witryny wielu niezależnych od Pekinu mediów.

W ostatnich miesiącach nasilają się napięcia na linii Waszyngton-Pekin. Administracja Trumpa zarzuca Chinom nieuczciwe praktyki handlowe, w tym wymuszanie transferów technologii od zagranicznych firm, nieuczciwe dotacje dla rodzimego sektora technologicznego, brak wzajemności w barierach rynkowych i manipulowanie kursem chińskiej waluty.

Waszyngton oskarża również Pekin o militaryzację Morza Południowochińskiego, na którym Chiny budują sztuczne wyspy i rozmieszczają na nich instalacje wojskowe. Według chińskich władz są one konieczne do obrony ich suwerenności. Chiny uznają prawie cały obszar tego morza za własne terytorium, co kłóci się z roszczeniami innych państw regionu, w tym Wietnamu, Filipin i Brunei.

Komunistyczne władze Chin mierzą się również z narastającą krytyką w związku z prowadzoną przez nie ostrą kampanią przeciwko radykalizmowi w regionie Sinciang na zachodzie ChRL. Według organizacji praw człowieka w regionie funkcjonują obozy reedukacji, gdzie przetrzymywanych jest nawet ponad milion Ujgurów i innych muzułmanów. Chiński rząd zaprzecza istnieniu obozów i utrzymuje, że ostra kampania jest konieczna, by uchronić region przed islamskim ekstremizmem i separatyzmem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu