I w porównaniu do tego co działo się tam wczoraj, dzisiejszy handel można nazwać już uspokojeniem. Kilkugroszowe wahania miały bowiem miejsce na wyraźnie niższych poziomach niż wczorajsze maksima – 3,03 na USDPLN i 3,84 na EURPLN. Dziś na koniec dnia jest to odpowiednio 3,02 i 3,77, choć było już nawet 2,95 i 3,72. Większa poprawa nie była możliwa ze względu na ruchy na głównych parach walutowych – EURUSD i USDJPY.
Przyczyny są ciągle te same. Nerwowa sytuacja na rynkach akcji przekłada się na umocnienie jena względem dolara i dolara względem innych ważniejszych walut. To zaś wyraźnie nie służy rynkom wschodzącym. Co ciekawe (i niepokojące) wyjątkowo nerwowo jest w naszym regionie – rynki peso czy randa reagują tym razem znacznie spokojniej.
Dziś powodem do niepokojów był m.in. komunikat amerykańskiego sprzedawcy
elektroniki, sieci BestBuy, który wyraźnie obniżył prognozy sprzedaży i zysku
dodając, iż sytuacja konsumentów nie była gorsza odkąd firma działa na rynku.
Przy takich informacjach polskie dane o rachunku bieżącym miały drugorzędne
znaczenie. Zresztą wartość deficytu (1,97 mld EUR) nie zaskoczyła specjalnie
rynku, eksport był lepszy od oczekiwań, ale wpływy w rachunku transferów były
najniższe od lutego 2006 roku.
Przemysław Kwiecień
Główny
Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.
[email protected]