XTB: ropa, złoto i miedź po świętach

opublikowano: 2007-04-10 10:11

Tydzień na rynkach towarowych rozpoczął się od spadków cen ropy. Notowania majowych kontraktów ropy Light Crude na nowojorskim Comexie spadły do poziomu 61.80 USD. Ceny kontraktów na ropę typu Brent zniżkowały 1,15 USD osiągając poziom 66,70 USD za baryłkę.

Spadek napięcia na bliskim wschodzie po zwolnieniu brytyjskich marynarzy oraz spekulacje na temat możliwych wzrostów zapasów ropy ze względu na obniżenie mocy przerobowych rafinerii pociągnęły w dół notowania tego surowca. Korekta może jednak okazać się krótkoterminowa zważywszy na zbliżający się sezon wakacyjny, a wraz z nim większe zapotrzebowanie na paliwa i zwykle rosnącą w poprzedzającym go okresie produkcję.

Dlatego też rynek wydaje się uwzględniać już w cenach środowe dane amerykańskiego Departamentu Energii o zapasach ropy, które powinny zdaniem większości analityków pokazać ich wzrost do poziomu 346.5 mln baryłek. Jednocześnie bieżące problemy z produkcją mogą przełożyć się w najbliższych tygodniach na duży spadek zapasów benzyny oraz wzrost różnicy między cenami paliwa i surowca.

Wraz ze spadającymi notowaniami ropy oraz umocnieniem dolara taniało złoto. Po osiągnięciu najwyższego od końca lutego poziomu 677.50 USD za uncję ceny kruszcu spadły o ponad 1% kończąc dzień na poziomie 670.60 USD. Złoto od pięciu tygodni znajduje się w silnym trendzie wzrostowym.

Utrzymujący się słaby sentyment wobec dolara, wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie oraz wciąż istniejące obawy przed wzrostem inflacji zachęcają inwestorów do lokowania kapitału w kruszce. Biorąc pod uwagę solidne średnioterminowe fundamenty dalszy wzrost cen tego surowca jest dość prawdopodobny, jednak w dużej mierze jest on uzależniony od rozwoju sytuacji na rynkach walutowych oraz cen ropy.

Piątkowy raport z rynku pracy pozytywnie wpłynął na notowania miedzi, której ceny w kontraktach majowych wspięły się o 3,8%. Duży wzrost liczby zatrudnionych w sektorze budowlanym jaki pokazał opublikowany w piątek raport amerykańskiego Departamentu Pracy wzniecił nadzieje na szybszy rozwój tej branży w nadchodzącym sezonie, a co za tym idzie większą konsumpcję tego surowca.

Z powodu świąt giełdy w Londynie w piątek i poniedziałek pozostały zamknięte, tak więc więc informacje te będą dyskontowane przez inwestorów w Europie dopiero dzisiaj, a to może spowodować skokowy wzrost cen miedzi na otwarciu notowań.
Tomasz Wronka