YDP szybko rośnie

Kamil Kosiński
opublikowano: 2004-03-30 00:00

Young Digital Poland ma za sobą udany rok. Gdyby jeszcze tylko w Niemczech poszło lepiej...

W 2003 r. gdański Young Digital Poland (YDP), który zwyciężył w pierwszej edycji konkursu „PB” i radiowej Trójki, odnotował 50- -proc. wzrost przychodów. Zaledwie 30 proc. z nich wygenerował krajowy rynek. Reszta pochodziła z eksportu.

Pod palmami

Firma koncentruje się na eksporcie multimedialnych wydawnictw edukacyjnych. Połowa z nich trafia na rynki Unii Europejskiej, głównie do Holandii, Wielkiej Brytanii i Francji. Nie wszędzie jednak ekspansja przebiega tak, jakby chcieli właściciele YDP.

— W Niemczech mamy duże trudności z dostępem do rynku. Niemcom przeszkadza chyba to, że zaawansowane technologicznie produkty pochodzą z Polski — zaznacza Artur Dyro, dyrektor ds. rozwoju YDP.

Takich problemów nie ma na egzotycznych rynkach. W 2003 r. YDP podpisał duży kontrakt z ministerstwem edukacji Malezji. Zabiega też o podobne zamówienia z Arabii Saudyjskiej.

Incydentalne zakupy

Mimo iż po Microsofcie YDP jest najbardziej okradanym przez piratów producentem, nie rezygnuje z krajowego rynku. Zdaniem szefa firmy, to, że większość przychodów generowana jest poza granicami, wynika po prostu ze specyfiki sprzedaży produktów IT w naszym kraju.

— W Polsce edukacyjne wydatki na informatykę dotyczą głównie sprzętu. Oprogramowanie to zaledwie kilka procent budżetów. Zakupy multimediów przez resort edukacji są incydentalne, a rynek odbiorców indywidualnych praktycznie nie istnieje. Programy edukacyjne są bardzo odległą pozycją na liście zakupów przeciętnego Kowalskiego — tłumaczy Artur Dyro.