Z drukiem 3D na giełdę

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-03-25 00:00

ZMorph, wrocławski start-up, poszuka pieniędzy na produkcję drukarek. Niewykluczone, że w Londynie

Polska ma szansę stać się liczącym graczem w raczkującej branży druku 3D. Po olsztyńskim Zortaksie, który najpierw na Kickstarterze zebrał 180 tys. USD na rozpoczęcie produkcji drukarki, a dwa tygodnie temu ogłosił plan emisji obligacji za 10 mln zł, do akcji przystąpiła inna firma z tej branży. Wrocławski ZMorph wybiera się na giełdę. Pieniądze z emisji zamierza przeznaczyć na rozkręcenie produkcji własnych drukarek 3D.

OD PASJI OD BIZNESU:
 Dla Przemysław Jaworskiego, założyciela ZMorph, drukarki 3D to cały świat. Najpierw sprowadzał do Polski pierwsze replikatory, potem zajął się budową własnego urządzenia. [FOT. ARC]
OD PASJI OD BIZNESU: Dla Przemysław Jaworskiego, założyciela ZMorph, drukarki 3D to cały świat. Najpierw sprowadzał do Polski pierwsze replikatory, potem zajął się budową własnego urządzenia. [FOT. ARC]
None
None

— Obecnie jesteśmy w stanie wyprodukować kilkadziesiąt urządzeń miesięcznie. Nowa linia produkcyjna umożliwi nam zwiększenie produkcji do kilkuset sztuk miesięcznie — mówi Przemysław Jaworski, prezes i założyciel ZMorpha. Docelowo chce mieć własną fabrykę drukarek 3D.

Kuszący Londyn

Przemysław Jaworski na razie nie chce ujawniać szczegółów emisji. Wiadomo tylko, że spółka chce ją przeprowadzić w tym roku. Nie wybrała jeszcze rynku, na którym będzie sprzedawać akcje.

W grę — obok warszawskiej giełdy — wchodzi także rynek AIM, czyli londyński odpowiednik NewConnect. To drugie rozwiązanie jest kuszące, bo druk 3D jest jednym z najbardziej chwytliwych tematów w obszarze nowych technologii, a inwestorzy w Londynie są w stanie więcej zapłacić za akcje perspektywicznego start-upu. Zalecana przez doradców minimalna wartość emisji na AIM wynosi ok. 20 mln zł. Poniżej tej kwoty koszty zdobycia kapitału są zbyt wysokie, aby całe przedsięwzięcie się opłacało.

— Nie chcemy zamykać się tylko na Polskę. W ubiegłym roku prezentowaliśmy naszą firmę w Londynie i otrzymaliśmy kilka ciekawych propozycji inwestycyjnych — podkreśla prezes ZMorpha.

— Chcemy zaoferować inwestorom możliwość współtworzenia globalnego sukcesu polskiej firmy technologicznej. To jeden z nielicznych projektów w Polsce o tak dużym potencjale globalnym — uważa Piotr Wąskowski, członek zarządu spółki i przedstawiciel funduszu Arkley Seed Fund — udziałowca ZMorpha. Szczegóły emisji pojawią się w drugim kwartale tego roku.

Miliardy rozpalają wyobraźnię

Z szacunków firmy badawczej Freedonia wynika, że w 2017 r. wartość rynku drukarek 3D przekroczy 5 mld USD (prawie połowa przypadnie na USA), a walka o podział tego tortu się rozpoczyna. Na razie liczą się na nim małe, innowacyjne firmy. Duże koncerny dopiero przygotowują się do wejścia na ten rynek. W ubiegłym tygodniu np. pojawiła się nieoficjalna informacja, że koncern HP, globalny lider produkcji drukarek, w połowie roku wypuści na rynek własne urządzenie umożliwiające druk 3D.

— Naszą przewagą nad dużymi firmami jest innowacyjność. Dlatego chcemy inwestować także w rozwój urządzeń oraz oprogramowania — podkreśla Przemysław Jaworski.

Obecnie sprzedawana przez ZMorpha drukarka umożliwia drukowanie nie tylko plastikiem, ale także ceramiką, gumą, czekoladą czy ciastem. Firma pracuje nad drukowaniem w betonie oraz nad urządzeniem, które umożliwi druk w wielkim formacie. Jeśli to ostatnie przedsięwzięcie uda się zrealizować, polska firma będzie pionierem w tym obszarze w skali świata.

Polska drukiem 3D stoi

Branża druku 3D w Polsce coraz szybciej się rozwija. Oprócz wrocławskiego ZMorpha działa w niej kilka innych firm. Wśród nich liczy się olsztyński Zortax, który, oprócz sukcesu na Kickstarterze, zasłynął także umową na dostarczenie 5 tys. drukarek dla Della. Własny zakład produkcyjny ma poznański Omni3D, którego przychody są szacowane na 1 mln zł rocznie. Krakowski Materialination jako pierwszy uruchomił internetową sprzedaż własnych urządzeń. W lutym belgijska firma Materialise przejęła wrocławskie e-Prototypy. Wcześniej spółka szukała inwestora, który wyłożyłby na jej rozwój 1 mln zł.