Z dużej chmury obietnic mały deszcz pieniędzy

Adam Sofuł
opublikowano: 02-08-2006, 00:00

Wtorek był dla rolników niezłym dniem — spadł długo oczekiwany deszcz, a rząd zdecydował o przeznaczeniu na pomoc dla poszkodowanych klęską suszy pół miliarda złotych, W obu przypadkach rolnicy mogą odczuwać pewien niedosyt — deszcz był niewielki i spóźniony, podobnie jak pomoc. Zwłaszcza jeśli porównać ją z wcześniejszymi obietnicami wicepremiera Andrzeja Leppera (oczywiście o wsparciu, deszczu wicepremier jeszcze nie obiecywał), który groził, że jeśli nie znajdzie się miliard zło- tych na pomoc dla rolników, to Samoobrona nie poprze przyszłorocznego budżetu.

Dyskusja o budżecie jeszcze przed nami, ale wątpliwe, by Andrzej Lep- per zrealizował swoje groźby. Dotychczas Jarosław Kaczyński temperował co bardziej wojownicze zapędy Lep-pera. Zapewne znowu liderowi Sa- moobrony wystarczy głębokie spojrzenie w oczy premiera, by zrezygnować z najdalej idących żądań. Jed- nak problem nie w tym, ile pienię- dzy uda się Lepperowi wytargować z budżetu, ale na co będą one przeznaczone.

To oczywiste, że najbardziej poszkodowani przez suszę powinni otrzymać wsparcie, jednak warto byłoby się zastanowić nad zapobieganiem takim klęskom — budową systemów nawadniających, konserwacją urządzeń melioracyjnych, musi też przy tej okazji paść niepopularne od czasów premiera Włodzimierza Cimoszewicza pytanie o ubezpieczenia. Na to pewnie jednak poczekamy. Aby wzbudzić (też na krótko) zainteresowanie stanem wałów przeciwpowodziowych, trzeba było powodzi tysiąclecia. Tymczasem obecna susza jest największa od ledwie 200 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu