Sesje na giełdach Eurolandu nie przynoszą rozstrzygnięć. Indeksy poruszają się w trendzie bocznym. Duży poniedziałkowy wzrost na Wall Street nie wywarł większego wrażenia na europejskich inwestorach.
Indeksy zaczęły wprawdzie od 0,5 proc. wzrostów, ale to było wszystko na co stać było graczy w Eurolandzie. Ochoty do gry pod zwyżkę nie było, więc wskaźniki dość szybko zjechały w okolice wczorajszych zamknięć. W dalszej części sesji z rynków wieje nudą, wskaźniki nie notują dużej zmienności.
Zyskują papiery niemieckiego Infineona, producenta chipów. To zasługa amerykańskiego Texas Instruments, największego na świecie producenta chipów do telefonów komórkowych, który przedstawił skorygowaną w górę prognozę wyników na II kwartał. O 1,7 proc. idzie w górę kurs SAP po tym jak ujawniono, że niemiecka spółka rozmawiała z Microsoftem o połączeniu. Rozmowy zerwano jednak przed kilku miesiącami.
Ponad 2 proc. spada kurs francuskiego Carrefoura. Druga pod względem wielkości sieć sprzedaży detalicznej na świecie ostrzegła, że sprzedaż we francuskich hipermarketach może być niższa w tym kwartale. Umiarkowanie drożeją za to akcje France Telecom, po tym jak Nomura przeorientowała o 180 stopni swoją rekomendację ze „sprzedaj” do „kupuj”. AS